8 porad, jak taniej jeździć na motocyklu

Motocykle to brama do nieograniczonej zabawy i niezwykłych wrażeń, ale aby zabawa mogła trwać jak najdłużej trzeba uprać się z dwoma problemami, które ją często ograniczają: drogie paliwo i koszty. Dzięki poniższym wskazówkom zwiększysz przebiegi bez poważnego uszczerbku na kasie.

Nie gazuj przy starcie

Jeśli od razu po uruchomieniu silnika kręcisz gaz, a na jedynce pokonujesz dystans kilku boisk piłkarskich, to nie tylko szkodzisz silnikowi, ale powodujesz niepotrzebne zwiększenie zużycia paliwa. Ruszaj powoli i płynnie przerzuć bieg na dwójkę. Rozpędzaj się równo, bez zbędnych popisów.

Umiejętnie hamuj i przyspieszaj

Hamowanie i przyspieszanie jest częścią motocyklowej sztuki. Jeśli nie jesteś mistrzem stuntu podczas pokazu, walenie po heblach i start spod świateł z obowiązkową czarną smugą na asfalcie niczemu nie służy, a jedynie sprawia, że szybciej zużywasz klocki hamulcowe, opony i drastycznie zwiększasz zużycie paliwa. Specjaliści wyliczyli, że hamując silnikiem i przyspieszając z umiarem, można zmniejszyć zużycie paliwa nawet do 10%.

Kontroluj stan motocykla

Zainteresuj się stanem swojego mechanicznego rumaka. Takie sprawy jak zanieczyszczony filtr powietrza, niski poziom oleju i zafajdane świece, mogą znacząco wpłynąć na spalanie. Na dodatek odbijają się na kondycji pozostałych motocyklowych podzespołów. Weryfikacja tych drobiazgów zajmuje pięć minut, a może nie tylko odciążyć portfel na stacji benzynowej, ale wpływa na żywotność motocykla w ogóle.

Łańcuch i opony

To często dwóch wiodących winowajców wiru, który tworzy się w baku z benzyną. Wielu motocyklistów ma tendencję do zbytniego naciągania łańcucha, co odbija się na spalaniu, a na dodatek może doprowadzić do zerwania łańcucha. Kontroluj stan tego podzespołu, a będziesz jeździł bezpieczniej i taniej.

Foto: Moto Guzzi

Temat rzeka to opony. Wiele osób zaczyna interesować się tym newralgicznym elementem swojego motocykla dopiero gdy widzi flaka. Ciśnienie w oponach i kwota, które zostawiamy na stacji benzynowej, są ze sobą ściśle skorelowane. Gdy ciśnienie w oponach jest niższe od zalecanego o 0,5 bar zużycie paliwa wzrasta do 4%. Ponadto właściwie napompowane opony mniej się zużywają, zapewniają lepszą przyczepność i poprawiają bezpieczeństwo jazdy. Dobre opony mają niższe opory toczenia. Specjaliści wyliczyli, że stan, jakość i odpowiednie ciśnienie, może obniżyć rachunki na stacji nawet o 7%.

Kufry, bagażniki i inne toboły

Jeśli chcesz uchodzić za motocyklowego nomada, wcale nie musisz montować na motocyklu trzech kufrów, tankbaga i piórnika. Te toboły nie tylko zwiększają wagę maszyny generując wyższe spalanie, ale z racji niemałych gabarytów wpływają na wzrostu oporów powietrza. Ponadto wielu motocyklistów nie może znieść widoku pustego kufra, więc ładują do niego cały podręczny warsztat. Jeśli 95% czasu spędzasz na jeździe w mieście, naprawdę nie potrzebujesz tego szpeju. Jeśli jeździsz w trasy, przyjrzyj się zainstalowanym kufrom i oceń na chłodno, czy na pewno wykorzystujesz całą przestrzeń bagażową – może po precyzyjniejszym spakowaniu rzeczy, będziesz mógł pozbyć się zbędnego balastu.

Naucz się używać biegów

Nawet taka drobna modyfikacja nawyków, jak nieco wcześniejsza zmiana biegu na wyższy, pozwala zaoszczędzić paliwo. Po prostu nie wyczekuj, aż usłyszysz wewnątrz kasku charakterystyczne wycie i zmień bieg zanim rozlegnie się znany ci dźwięk. W każdej książce serwisowej można znaleźć zalecane przez producenta zakresy biegów w odniesieniu do prędkości. Warto je zapamiętać i stosować w praktyce.

Dłuższa trasa, wyższe spalanie?

Niekoniecznie. Przede wszystkim trzymaj równe tempo poniżej prędkości, która powoduje zwiększone zużycie paliwa. Każdy motocyklista znający swoją maszynę, doskonale wie, jaka to prędkość. W zależności od typu i konstrukcji motocykla różne są opory powietrza generowane przez maszynę i jej kierowcę. Wyprostowana pozycja w niektórych typach motocykli jest po prostu normą.

Vanguard Moto Guzzi V7 Custom. Foto: Moto Guzzi

Jeśli chciałbyś jeździć w dłuższe trasy, może warto rozważyć zakup owiewki, która nie tylko ułatwi linearny przepływ powietrza, ale też zasłoni cię przed zimnym wiatrem. Jeśli owiewka nie wchodzi w grę, najprościej jest przesunąć się nieco do tyłu i obniżyć pozycję, ale trzeba pamiętać, że bardziej aerodynamiczne ułożenie ciała może okazać się na dłuższą metę niewygodne i stanowi pewne zagrożenie dla kręgosłupa.

Wybebeszone wydechy i tunning

Niekiedy po prostu godzimy się na wyższe spalanie, bo po prostu nie możemy się oprzeć akcesoryjnym wydechom, sportowym filtrom i zestawom do tunningu. W takiej sytuacji wszelkie rady są oczywiście zbędne, ale nieco inaczej sprawa ma się w przypadku zakupu i użytkowania motocykli używanych. Być może wcale nie potrzebujesz dodatkowych kilku koni mocy, o które postarał się poprzedni właściciel. Warto przyjrzeć się przeróbkom i modyfikacjom pod kątem zużycia paliwa. Niektóre z nich mogą bardzo mocno uderzać po kieszeni.

Podsumowanie

Jeśli przeglądając powyższe porady masz wrażenie, że zalecamy ci, abyś jeździł jak emeryt, najlepiej „gołym”, fabrycznym motocyklem, bez dotykania hamulców i gazu, przylepiony twarzą do baku – to nie jest nasz cel. Jasne, że nie da się spełnić wszystkich powyższych warunków i zawsze toczyć jak procesja na Jasną Górę. Nie można jednak zaprzeczyć, że pewna kultura jazdy, kilka prostych tricków, i dbałość o jednoślad, wpływają na żywotność motocykla, spalanie – a przez to na koszty, jakie generuje motocyklowa zajawka.

W perspektywie kilku dni, nawet tygodni, oszczędności są niewielkie i nie mają większego znaczenia, ale jeśli przełożysz je na miesiące i lata, różnica może być całkiem spora. Warto o tym pomyśleć.

%d bloggers like this: