10 dziwnych przepisów prawa drogowego z całego świata

Kodeksy drogowe regulują zasady poruszania się po drogach na całym świecie. Wśród licznych paragrafów znajdują się równie takie, które mogą wydawać się dziwne, zabawne lub przesadzone. Oto dziesięć przykładów regulacji z różnych krajów. Warto o nich wiedzieć przed wakacyjną eskapadą…

1. Zakryj piersi w Tajlandii

W Tajlandii zakazane jest prowadzenie pojazdu topless. Co ciekawe, w tamtejszym kodeksie drogowym nie ma rozróżnienia dotyczącego płci, dlatego również panowie bez chociażby podkoszulka narażają się na mandat. W Polsce nie ma przepisu zabraniającego jazdy bez ubrania, ale wielbiciele swobody i opalania, którzy prowadzą pojazdy mechaniczne, nie mogą czuć się bezpieczne.

Foto: worldnomads.com

Policja nakłada karty na golasów za nieobyczajny wybryk, czyli wykroczenie przeciwko obyczajności. Mandat może wynieść nawet 1,5 tys. złotych. Oczywiście najpierw ktoś musi dostrzec, że kierowca lub pasażer pojazdu, nie mają majtek. W przypadku motocyklistów sprawa jest łatwiejsza, wszystko widać jak na dłoni.

2. Na golasa i bez butów w Niemczech

Poczułeś się sfrustrowany ograniczeniami w Tajlandii i praktykami policji w Polsce? Jeśli lubisz wiatr na gołej skórze, powinieneś udać się do naszych zachodnich sąsiadów. Okazuje się, że słynący z porządku Niemcy nie widzą problemu w jeździe na golasa. Pełna swoboda dotyczy także stóp delikwenta. W królestwie Angeli Merkel możesz jeździć bez butów, chociaż wygodne obuwie jest zalecane. Niestety swoboda dotyczy tylko kierowców pojazdów samochodowych.

3. Najedz się przed jazdą na Cyprze

Będąc gościem Cypru nigdy nie wsiadaj za kierownicę z pustym brzuchem. Jeśli najdzie cię ochota na jakąś przekąskę lub zechcesz się napić podczas jazdy, oczekuj że zostaniesz zatrzymany przez policję.

W polskim kodeksie ta sprawa również jest poruszona. Art. 63 punkt 5 Kodeksu drogowego stwierdza: „Kierującemu pojazdem silnikowym, który przewozi osobę, zabrania się palenia tytoniu lub spożywania pokarmów w czasie jazdy. Nie dotyczy to kierującego samochodem ciężarowym, który przewozi osobę w kabinie kierowcy i kierującego samochodem osobowym, z wyjątkiem taksówki”. Warto zwrócić uwagę, że wyłączenie nie dotyczy np. motocyklistów, a więc jeśli będziesz jechał na moto i wżerał burgera, możesz dostać mandat.

4. Zapnij pasy… psa we Włoszech

Włoskie psy muszą mieć podczas jazdy samochodem zapięty pas bezpieczeństwa. Jeśli funkcjonariusz Polizia di Stato dostrzeże, że przewożony czworonóg nie jest przypięty do fotela, może nałożyć na właściciela wysoki mandat. Swoją drogą to i tak pikuś, no na przykład na Alasce jest przepis mówiący o tym, ze nie można przewozić psa na dachu samochodu. Widać takie sytuacje musiały często się zdarzać…

Foto: FivePrime.org

Co mówią przepisy w Polsce? Według rodzimego kodeksu drogowego przypięcie psa nie jest wymagane, jednak każdy właściciel ma obowiązek zapewnić podróżującemu zwierzakowi bezpieczny transport. Mówiąc inaczej, za niewłaściwe przewożenie pupila kierowca może otrzymać mandat w wysokości nawet 200 złotych. Kiedy jest niewłaściwe? Na przykład wtedy kiedy policjant ma gorszy dzień i tak stwierdzi…

5. Weź dodatkowe okulary do Hiszpanii

Osoby ze słabym wzrokiem, które wybierają się do Hiszpanii, powinny zabrać ze sobą dodatkową parę… okularów. Tamtejsza policja może ukarać mandatem za ich brak, nawet jeśli delikwent ma już parę okularów na nosie i nie potrzebuje drugiej. Zapas musi być, tak jak koło w samochodzie.

6. Ustąp wielbłądowi w Arabii Saudyjskiej

Jeśli znajdziesz się w Arabii Saudyjskiej, uważaj na wielbłądy. Te duże czworonogi mają specjalny status w krainie szejków – na drogach zawsze mają pierwszeństwo, podobnie jak nasze karetki pogotowia. W Arabii Saudyjskiej to stateczny wielbłąd jest królem szosy. Przeszkadza to tylko mężczyznom, bo jak wiadomo, Saudyjki mają zakaz prowadzenia samochodów, który obowiązuje od 1990 roku.

7. Austriacy mierzą prędkość „na oko”

Nie ufasz policyjnym radarom typu ISKRA-1? Uważasz, że prędkość jest zawyżona? W Austrii nie miałbyś szans na dyskusję, bo tamtejsi policjanci mogą wystawić mandat nawet bez pomiaru prędkości. Jak to możliwe? Otóż austriaccy stróże prawa są szkoleni w pomiarach na tzw. „oko”.

Foto: innenministerium.bayern.de

Chodzi o wariant z przekroczeniem prędkości w terenie z dozwoloną prędkością do 30 km/h. To policjant będzie wiedział lepiej, czy jechałeś więcej niż 30 km/h obserwując twój przemieszczający się pojazd. Austriaccy policjanci są najlepsi w te klocki. Chyba.

8. W Anglii nie sikaj bez podpórki

Widziałeś może angielskiego kierowcę, który przytrzymuje się jedna ręką samochodu, a drugą załatwia sprawę potrzeby fizjologicznej? Jeśli myślałeś dotąd, że ci faceci muszą być strasznie nawaleni, byłeś w błędzie. Oni nie mają wyjścia i muszą trzymać się samochodu. Otóż w Anglii przepisy umożliwiają zatrzymanie się na poboczu i ulżenie pęcherzowi pod warunkiem, że kierowca uda się na tył auta i prawą ręką będzie trzymał elementów nadwozia. Anglicy zawsze byli dziwni.

9. W Japonii nie chlapiemy na przechodniów

W Japonii kierowcy mogą zostać ukarani wysoką grzywną za rozpryskiwanie wody na przechodniów. Swoją drogą również w Polsce policja może nałożyć karę nawet 500 złotych mandatu za ochlapanie przechodnia lub rowerzysty, jednak dopiero po stwierdzeniu faktu, ze zaszło zagrożenie w ruchu drogowym. Jeśli doszło jedynie do śmigusa-dyngusa, poszkodowani muszą radzić sobie sami dochodząc roszczeń poprzez założenie sprawy z powództwa cywilnego.

10. W Rosji miej czyste auto

Rosja to dziwny kraj, ale szczególnie trudny w zrozumieniu dla Niemca, bo samochody, właściwie wszystkie pojazdy, są zazwyczaj bardzo brudne. Co ciekawe, rosyjska policja może zdyscyplinować właściciela pojazdu, który zdaniem funkcjonariuszy przemieszcza się zbyt brudnym autem. Kara wynosi w przeliczeniu z rubli około 150 zł. Zdaje się, że tego typu mandaty nie są zbyt często nakładane…

%d bloggers like this: