Planujesz długą podróż w wakacje? To uwzględnij droższe paliwo

Aby obywatelom żyło się lepiej i dostatniej, polski rząd planuje podniesienie ceny paliw, czyli ropy, oleju i gazu. Wyższa cena nie jest uzasadniona żadnymi czynnikami zewnętrznymi, po prostu rząd chce zwiększyć wpływy do budżetu. Zapłacimy za to my w każdym litrze wlanym do baku motocykla. Cena wzrośnie o 25 groszy na litrze.

Podniesienie ceny będzie wynikiem zmiany  tzw. opłaty paliwowej, czyli należność pobieranej w Polsce w wyniku wprowadzania na rynek krajowy paliw silnikowych oraz gazu wykorzystywanego do napędu pojazdów samochodowych przystosowanych technicznie do zasilania tym paliwem. Wpływy z opłaty paliwowej w 80% zasilają Krajowy Fundusz Drogowy, a w 20% Fundusz Kolejowy, zaś w praktyce wpadają do wspólnej kiesy.

Foto: businesstech.co.za

Opłatę paliwową wnoszą producenci paliw lub gazu, importerzy, podmioty dokonujące nabycia wewnątrzwspólnotowego, natomiast w rzeczywistości opłata przenoszona jest na klienta końcowego.

Warto dodać, że rząd podnosi ceny za litr benzyny, ropy i kilogram gazu o 20 groszy, natomiast końcowa cena 25 groszy uwzględnia jeszcze VAT, który w pewnym sensie jest podatkiem od podatku. Według wyliczeń Ministerstwa Finansów podwyżka przyniesie do budżetu ok. 5 mld złotych rocznie. Jakoś te 500+ trzeba finansować.

Wyższych cen na stacjach benzynowych możemy spodziewać się już na dniach.

%d bloggers like this: