Zabójcze 125-piątki? Czy właściciele tych maszyn powodują rosnące zagrożenie na drodze?

Kilka tygodni temu przez media internetowe przetoczyła się fala artykułów wskazujących właścicieli 125-piątek, jako pośrednio winnych rosnącej liczby wypadków. Nagłówki brzmiały histerycznie, na przykład: „Tak złych statystyk nie było od lat. Specjaliści winią prawo: Idziemy do salonu i kupujemy 125”. Czy rzeczywiście rosnąca liczba jednośladów o pojemności do 125 cm3, których używanie jest możliwe w oparciu o prawo jazdy kategorii B, wpływa na bezpieczeństwo na drogach?

Aby zbadać ten problem sięgnęliśmy po raport Komendy Głównej Policji Biura Ruchu Drogowego pt. „Wypadki drogowe w Polsce w 2016 roku”. Dla porównania wydobyliśmy jeszcze analogiczną publikacje z 2015 roku i przyjrzeliśmy się twardym danym. Okazuje się, że prawda leży po środku. Liczba wypadków spowodowanych przez motocyklistów oraz z ich udziałem rośnie, ale 125-piątki wcale znacząco nie pogarszają statystyk. Właściwie to są nawet bezpieczniejsze od… rowerów.

MT 125. Foto: Yamaha

Przede wszystkim przyjrzyjmy się wypadkom drogowym wg pojazdu sprawcy. W końcu to kategoria, która interesuje nas najbardziej, bo jednoznacznie wskazuje na kierującego, który doprowadził do zdarzenia drogowego. Raport jest na tyle szczegółowy, że rozróżnia motorower, motocykl oraz motocykl o pojemności do 125 cm3. W całym roku 2016 sprawców wypadków, którzy poruszali się na jednośladach do 125 cm3 pojemności, było 172, co stanowi zaledwie 0,6% dla wszystkich kategorii pojazdów z wypadkach wg pojazdu sprawcy! Dla przykładu sprawców na rowerach było 1778 i stanowili 6,1% całości.

A motocykle? Sprawców było 823, co stanowi 2,8% wszystkich zdarzeń. W przypadku motorowerów doszło do 731 wypadków z winy właścicieli tych pojazdów. Zanim porównany statystyki z 2015 roku, warto jeszcze spojrzeć na kategorie zabici i ranni. To smutne zestawienie dowodzi, że wypadków z winy właścicieli 125-piątek jest nie tylko mniej w porównaniu do motocykli i motorowerów, ale również liczba poszkodowanych jest o wiele niższa. W wspomnianych 172 wypadkach śmierć poniosło 16 osób, co stanowi zaledwie 0,7 ogólnej liczby zgonów w tego typu zdarzeniach.

W przypadku motocykli o pojemności powyżej 125 śmierć na drodze poniosły 132 osoby. To 5,8% ogólnej liczby zabitych – niestety znacznie więcej, ale ciekawe, że nie motocykl jest w kategorii jednośladów najniebezpieczniejszy. Groźniejszy jest… rower. Jazda na jednośladach bez silnika zakończyła się śmiercią 139 osób, tj. 6,1% ogólnej liczby zgonów. Więcej niż w przypadku motocykli, a tym bardziej jednośladów o pojemności do 125 cm3.

Junak M12. Foto: Junak

Przyjrzyjmy się teraz, jak wyglądały statystyki z 2015 roku. Niestety w raporcie policji z 2015 roku motocykle o pojemności do 125 cm3 nie były jeszcze wyszczególnione. Są przynależne do kategorii motocykli. Spójrzmy wpierw na motorowery. Wypadków, w których sprawcy poruszali się na tego typu pojazdach, było 726, czyli nieznacznie mniej niż w 2016 roku. Statystyki odnośnie zabitych pogorszyły się, zginęło 39 osób. Rok później 54 osoby (w całym 2016 roku). Statystyki rannych wyglądają podobnie. Trzeba przyznać, że sytuacja uległa pogorszeniu – wyraźnie wzrosła liczba śmiertelnych zdarzeń, których winowajcami byli posiadacze motorowerów.

Jak już wspomnieliśmy, motocykle o pojemności do 125 cm3 były w 2015 roku przypisane do swoich większych braci. Wypadków motocyklowych, których winowajcami byli właściciele tych maszyn, wydarzyło się 855, co stanowi 3,1%. Jeśli połączymy motorowery i motocykle w 2016 roku, okaże się, że tych zdarzeń z ustalonym sprawcą było 3,4% ogółem. To na pewno więcej, ale nie tak dramatycznie, jak sugerowały nagłówki wielu artykułów w internecie.

Jeżeli chodzi o śmierć na drodze, w 2015 roku zgonów było łącznie 114 dla motocykli. W następnym roku dla obu kategorii (motocykl do 125 cm3 i powyżej) policja odnotowała 148 przypadków śmiertelnych. Różnica jest znacząca, i to niestety na niekorzyść, chociaż trzeba pamiętać, że w tym czasie przybyło kilkanaście tysięcy pojazdów obu kategorii.

Junak NK125. Foto: Junak

Dodajmy jeszcze, że w 2015 roku odnotowano mniej wypadków rowerowych, w których winny był rowerzystą, w sumie 1644 zdarzenia, ale ostatecznie ogółem stanowiły one 6% ogółu (w 2016 roku 6,1%). Odnotowano zbliżoną liczbę zabitych. Mówiąc inaczej, rower był równie zabójczy w 2015 roku, jak i w 2016 roku.

Przy okazji popatrzmy jeszcze na ogólne statystyki wypadków z udziałem motocykli. W 2016 roku motocykliści uczestniczyli w 2299 wypadkach drogowych, w których zginęło 232 kierujących motocyklami i 12 ich pasażerów, a 1846 motocyklistów i 221 pasażerów motocykli zostało rannych. W porównaniu do 2015 roku zwiększyła się liczba wypadków o 163 (+7,6%), liczba zabitych motocyklistów o 44 (+23,4%) oraz liczba rannych o 143 (+8,4%), a ich pasażerów – zabici spadek o 6 osób (-33,3%), ranni wzrost o 27 (+13,9%).

Kierujący motocyklami najczęściej uczestniczyli w wypadkach w miesiącach maj – wrzesień, co wynika z warunków klimatycznych umożliwiających poruszanie się po drogach tej grupie użytkowników. Największą liczbę wypadków zanotowano w sierpniu – 401 (17,4%), zginęło w nich 45 osób (18,4%), a rannych zostało 370 (17,9%). Jakie dni tygodnia są dla motocyklistów najniebezpieczniejsze? Oczywiście weekend, kiedy jednośladów pojawia się na drogach najwięcej. Na niedziele przypada 19,3% ogółu zdarzeń, natomiast najwięcej osób ginie w soboty (23,4%).

Junak RS 125 PRO. Foto: Junak

Kolejna sprawa to sprawcy wypadków na motocyklistach. Zgodnie z oczekiwaniami niemal połowa, bo aż 47,5% sprawców, to osoby kierujące samochodami osobowymi. Następne są samochody ciężarowe do i powyżej 3,5 t, zaś na czwartym miejscu… rower. W raporcie policji znalazło się również jedno ważne zdanie: „W znaczniej mierze wypadki te powstały z powodu nieudzielenia pierwszeństwa przejazdu.”

Statystyki potwierdzają tę informację. W 2016 roku przyczyną aż 766 wypadków spowodowanych przez kierujących innymi pojazdami (na motocyklistach) było nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu. Na drugim miejscu znalazł się nieprawidłowy manewr skrętu kierowców aut, zaś na trzecim nieprawidłowa zmiana pasa ruchu. Czwarte i piąte miejsce to nieprawidłowe wyprzedzanie i zawracanie.

Dla równowagi trzeba wskazać, że motocykliści byli sprawcami 995 wypadków, w których zginęło 148 osób, a 977 zostało rannych. W porównaniu do 2015 roku jest to więcej wypadków o 140 (+16,4%), więcej osób zabitych o 34 (+29,8%) i więcej osób rannych o 103 (+11,8%). Jako najczęstszą przyczynę wypadków spowodowanych przez motocyklistów policja wymienia niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, nieprawidłowe wyprzedzanie, niezachowanie bezpiecznej odległości oraz nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu.

Foto nagłówkowe Junak

%d bloggers like this: