Zakaz jazdy na motocyklu z małym dzieckiem? Tak, ale nie u nas

W krajach Azji przewożenie dzieci i dodatkowych pasażerów na motocyklach jest normalnym procederem, któremu nikt się nie dziwi, ale to powoli się zmienia. Na Filipinach wprowadzono właśnie prawo zabraniające jazdy z dziećmi, które nie sięgają stopami do podnóżków, nie są w stanie objąć kierowcy i nie mają prawidłowej wielkości kasku na głowie.

Podobnie jak w wielu krajach na Dalekim Wschodzie, skutery i motocykle na Filipinach często służą do transportu całych rodzin, i to jednocześnie. Nowe prawo ogranicza również liczbę dozwolonych osób na motocyklu do dwóch.

Foto: findinglovewithafilipina.com

Rzecznik Departamentu Transportu na Filipinach jest zdania, że nowe prawo podniesie bezpieczeństwo pasażerów, chociaż urząd musiał pogodzić się z wieloma głosami krytyki. Oponenci uważają, że przepisy są zbyt restrykcyjne i uderzają przede wszystkim w ludzi, którym jest najciężej, czyli w biednych obywateli kraju.

A jak jest w Polsce? Ostatnia bardzo smutna sprawa z Zabrza, spowodowała prawdziwą burzę w Internecie. Przypomnijmy, że chodzi o tragiczną historię czterolatka, który jechał razem z ojcem na motocyklu. Niestety w wyniku zderzenia wyjeżdżającym z podporządkowanej volkswagenem, dziecko poniosło śmierć na miejscu. Ojciec odniósł niewielkie obrażenia.

Zgodnie z polskimi przepisami, jazda z dzieckiem jest dozwolona, natomiast jeśli latorośl ma poniżej siedmiu lat, prędkość motocykla nie może przekraczać 40 kilometrów na godzinę.

%d bloggers like this: