Jechał na motocyklu, zderzył się z… aligatorem

Zderzenie z dzikim zwierzęciem to koszmar motocyklisty. W Polsce najbardziej niebezpieczne jest spotkanie z potężnym łosiem. Z kolei zmotoryzowani mieszkańcy Florydy w USA, muszą obawiać się spotkania z aligatorem.

Calun Nelson jechał na zachód drogą stanową 674, kiedy wpadł na ponad 3-metrowego aligatora leżącego na drodze. Amerykanin co prawda zauważył gada, ale nie zdążył już dokonać korekty toru jazdy i uderzył w zwierze. Mężczyzna został wyrzucony z motocykla, wylądował kilka metrów dalej.

Motorcyclist strikes large gator in Wimauma. Foto: YT, ABC Action News

Pechowy motocyklista trafił do szpitala w Tampie z niewielkimi obrażeniami. Aligator miał mniej szczęścia, zdechł następnego dnia po incydencie.

W Polsce zaledwie w ciągu jednego roku (2014) miały miejsce 323 wypadki, których przyczyną były zwierzęta na drodze. To 12,4 % wypadków ogółem. Śmierć poniosło w nich 14 osób, ranne zostały 402 osoby. To dużo, a pamiętajmy, że statystyki mogą być niekompletne, bo jeżeli w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł ran, kierowcy często nie zgłaszają tego typu wypadków. Tego typu zdarzeń drogowych może być zatem znacznie więcej.


Motorcyclist strikes large gator in Wimauma. Foto: YT, ABC Action News

Ile? Według raportu „Śmiertelność zwierząt na drogach w Polsce” odnotowanych zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt (bez rozróżnienia na zwierzęta dzikie i domowe), tylko w ciągu jednego roku, może być kilkanaście tysięcy. W feralnym 2009 roku było aż 17 500 takich przypadków.

%d bloggers like this: