Chciał się przejechać motocyklu, nie spodziewał się groźnego pasażera

Większość z nas jest mniej lub bardziej gotowa na zagrożenia, z którymi spotykamy się na drodze: gwałtownymi burzami, nieuważnymi kierowcami, piaskiem, żwirem, dziurami, plamami oleju… Lista jest długa, ale rzadko występuje na niej długi na dwa metry, jadowity wąż.

Taki przypadek spotkał motocyklistę z Indii, który znalazł w swoim jednośladzie… kobrę. Wąż wybrał sobie przednie koło i widelec, jako najlepsze miejsce do jazdy. Ponieważ samodzielnie zdejmowanie gada z motocykla mogłoby zakończyć się tragicznie, właściciel maszyny wezwał specjalistów z Wildlife SOS.

Foto: Wildlife SOS

Specjaliści potrzebowali aż trzydzieści minut, żeby odwinąć węża z elementów motocykla, ponieważ fragment jego ciała zaklinował się pomiędzy kołem a błotnikiem.

Warto dodać, że kobra może osiągnąć blisko 6 metrów długości i ważyć 9 kilogramów. Jej jad potrafi zabić słonia, człowiek umiera po ukąszeniu w ciągu 15 minut. Śmierć następuje w wyniku porażenia mięśni oddechowych.

%d bloggers like this: