Jak odporne są motocyklowe kombinezony? Znalazł się śmiałek, który to sprawdził

Wypadek motocyklowy to zazwyczaj bolesne przeżycie zarówno fizycznie jak i psychicznie. Nawet drobna kolizja może prowadzić do poważnych obrażeń, bo motocykl to solidny kawał metalu, a asfalt również nie jest miękki jak poduszka. Jeśli dodamy do tego prędkość – wszystko jest możliwe.

Z drugiej strony, motocyklowe kombinezony są tak skonstruowane, że w razie wypadku i toczenia się po chropowatym podłożu, pechowy rider nie powinien odnieść większych obrażeń, oczywiście o ile nie spotka na swej drodze przeszkody w postaci drzewa, pojazdu lub instalacji w rodzaju barierki energochłonnej, niekiedy zwanej przez motocyklistów żyletką.

Foto: YT, Bike Throttle

Shaun Pope z DriveTrive postanowił potwierdzić odporność motocyklowego kombinezonu doświadczalnie, a właściwie to na sobie. Po prostu założył jednoczęściowy kombinezon Harada, przywiązał hol do samochodu Peugeot i mocno chwycił drugi koniec liny. Dalej było tylko gorzej…

Gdy samochód ruszył, Shaun starał się, aby obszar styku z podłożem ciągle się zmieniał i obejmował tylko jeden fragmentu kombinezonu, dlatego przewracał się na brzuch i na plecy. W ten sposób symulował bezwładne toczenie się ofiary po drodze. Mimo to śmiałek wytrzymał tylko 20 sekund.


Test Of ARMR Harada Leather Suit for BikeThrottle. Źródło: YT, Bike Throttle

Jak później stwierdził, problemem okazało się ciepło generowane podczas tarcia. Narażone na kontakt z podłożem części kombinezonu rozgrzały się tak mocno, że po kilku sekundach ból stał się nie do wytrzymania. Shaun musiał krzyknąć na kierownicę, aby ten natychmiast się zatrzymał.

Mimo wszystko, wnioski są z eksperymentu są optymistyczne. Kombinezon spełnił swoją funkcję. Mimo że został mocno nadwyrężony i mocno przetarty w kilku miejscach, Shaun nie odniósł najmniejszych obrażeń skóry. Strach pomyśleć jakby wyglądał, gdyby miał na sobie tylko zwykłe spodnie i podkoszulek…

%d bloggers like this: