Olej motocyklowy. Co warto wiedzieć?

Jeśli chcesz rozpocząć wojnę na dowolnym, motocyklowym forum internetowym, wystarczy że po prostu zapytasz: „Jaki olej jest najlepszy?”. Następnie rozsiądź się wygodnie fotelu i oglądaj spektakl niekończących się argumentów, kontrargumentów i wreszcie zwykłego, swojskiego hejtu.

Istnieje niezliczona liczba ekspertów, którzy chętnie zdradzą Ci tajemnicę nazwy oleju, który pozwala spokojnie przejechać 20 tys. kilometrów między zmianami, ale poznasz również wiele specyfików, które według internetowych znawców zwiększają zużycie paliwa i moc o 100 procent. W rzeczywistości różnice między olejami motocyklowymi nie są aż tak wielkie, ale jeśli chcesz naprawdę zauważyć różnicę w działaniu swojego silnika i żywotności, wystarczy że wybierzesz niewłaściwy olej. Tego może być pewien.

Który olej kupić?

Na rynku znajdują się dziesiątki marek i typów produktów, ale jeśli chodzi o zakup oleju dla Twojego motocykla pierwsza zasada jest bardzo prosta – kup olej motocyklowy, a nie samochodowy. Produkt może być na bazie mineralnej lub syntetycznej. Do płynu dodaje się dodatki w zależności od jego przeznaczenia, np. detergenty utrzymujące silnik w czystości oraz modyfikatory lepkości, które pozwalają utrzymać odpowiednią grubość warstwy oleju, gdy temperatura wzrasta do punktu, w którym normalnie nastąpiłoby przerzedzenie płynu.

Do silnika i skrzyni biegów w motocyklu najczęściej używamy tego samego źródła oleju, a więc w wariancie motocyklowym brakuje modyfikatora tarcia oleju samochodowego, który mógłby spowodować poślizg sprzęgła. Między innymi dlatego tak ważne są wartości określające lepkość, która wyznacza opory oleju przed płynięciem. I nie chodzi tu o gęstość.

Co to jest SAE?

Klasyfikacji dokonuje się w oparciu o normy SAE, czyli Society of Automotive Engineers. Stowarzyszenie Inżynierów Samochodowych USA dokonało obowiązującej klasyfikacji, ale co konkretnie oznaczają indeksy SAE? Dla przykładu 20W 50 to informacja o dwóch parametrach. Indeks z literą W precyzuje lepkość w niskich temperaturach (W – Winter, ang. zima), natomiast druga liczba definiuje lepkość w wysokiej temperaturze – w naszym przypadku 50 stopni Celsjusza.

Niższa lepkość oznacza mniejszy opór oleju, a więc również mniejsze straty na mocy. Niestety ceną, jaką ponosimy w tym wypadku, jest gorsze zabezpieczenie silnika przed zużyciem. Lepkość jest właściwie pewną granicą wyznaczoną przez konieczność smarowania, a zarazem nieprzesadnego obciążania silnika. To dlatego zmiana wyjściowych parametrów oleju, która dokonuje się w trakcie eksploatacji oraz samoistnie wraz z upływem czasu, wpływa na kondycję silnika, a zmiany oleju w odpowiednim przedziale czasowym lub po przejechaniu określonej liczby kilometrów, to konieczność.

Syntetyk? Mineralny?

Oleje syntetyczne mają lepsze właściwości niż mineralne, charakteryzują się wyższą odpornością na wysokie temperatury i zachowują płynność w niskich temperaturach, tym samym ułatwiając uruchomienie silnika w zimniejszym okresie roku. Ponadto ograniczają tworzenie się nagaru, poprawiają czystość silnika, a przy tym wolniej się starzeją, co oznacza dłuższe okresy eksploatacji pomiędzy zmianami. Jednocześnie kosztują więcej niż mineralne. Można co prawda trochę zaoszczędzić kupując produkt półsyntetyczny, czyli mieszaninę z zawartością do 30 procent oleju syntetycznego, ale ten produkt również nie jest tani.

Który olej należy zalać? Generalnie w nowych motocyklach zaleca się używanie olejów syntetycznych. Podobnie, jeśli dotychczas do silnika zalewany był pełny syntetyk, należy kontynuować ten proceder. Jeżeli mamy do czynienia ze starym silnikiem lub takim, w którym wiadomo, że był zalewany olejem mineralnym, właśnie taki produkt należy wlać przy okazji kolejnej zmiany.

Tanio znaczy… źle

Zmiana oleju z mineralnego na syntetyczny to prosta droga do poważnych kłopotów, ponieważ wspomniane detergenty zawarte w syntetyku mogą wymyć złogi uszczelniające silnik. W konsekwencji istnieje poważne ryzyko zablokowania magistrali olejowej i uszkodzenia silnika. Obawy niektórych właścicieli motocykli wywołuje przekonanie, że bardzo obciążają swój motocykl, na przykład wielogodzinną jazdą w wysokiej lub niskiej temperaturze, albo mocno dociążonym jednośladem. Czy zatem nie należałoby użyć oleju o wyższych parametrach niż zalecane przez producenta?

To nie jest dobra droga. Nie ma powodu, aby odbiegać od zalecanej lepkości, chyba że mówimy o naprawdę ekstremalnym wysilaniu motocykla. W 99 proc. przypadków lepiej stosować olej o parametrach wskazanych przez producenta. Siniki są zaprojektowane z myślą o pewnej wadze oleju i dopasowanego do nich przepływu w różnych temperaturach. Zmiana może wpłynąć na przepływ pozbawiając silnik smarowania w chwili, gdy jest najbardziej potrzebne.

Sprawdzaj poziom!

Mówiąc inaczej, jeśli chcesz się cieszyć sprawnym i dobrze działającym silnikiem, lepiej nie eksperymentuj na własną rękę. Nie słuchaj także internetowych guru od wszystkiego. Kieruj się przede wszystkim tym, co masz czarno na białym napisane w książce serwisowej. I jeszcze jedno, niby oczywista sprawa, ale często okazuje się, że zapominana. Sprawdzaj poziom oleju! Po właśnie masz okienko inspekcyjne i bagnet w korku!

%d bloggers like this: