Harley-Davidson Street Rod. Pierwsze wrażenie

Street 750 pojawił się trzy lata temu, ale wciąż ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Budżetowy Harley rzeczywiście jest tańszy od swoich amerykańskich braci. Cena motocykla zaczyna się od 32 tys. złotych, następny jest dopiero znacznie droższy Iron 883, za którego trzeba zapłacić ponad 45 tysięcy.

To spora różnica, a więc jeśli ktoś bardzo chce poczuć klimat amerykańskiego V-Twina to… może o tym zapomnieć, ale za to ma znaczek H-D na baku. Zresztą wizualnie Street 750 również nie zachwyca, tym bardziej jeśli porównać go na przykład z Yamahą XV950, XV950R lub wersją Racer tego motocykla, który jest ponadto tańszy od Harleya.

Harley-Davidson Street Rod 2017. Foto: Harley-Davidson

Swoją drogą Street 750 to również jeden z nielicznych modeli marki, którego cena spada zamiast wzrastać. W chwili premiery kosztował na polskim rynku 33 980 zł. Aktualnie można stać się jego nabywcą za 32 510 zł.

Klienci przede wszystkim kupują oczami, dlatego Street 750 musiał się zmienić i rzeczywiście się zmienił. Zatem powitajmy Harleya Davidsona Street Roda.

Harley-Davidson Street Rod 2017. Foto: Harley-Davidson

Harley-Davidson zapowiada, że motocykl uległ nie tylko zmianom wizualnym, chociaż to je dostrzec najłatwiej. Bryła maszyny wydaje się bardzie zwarta i masywna, na co wpływ ma m.in. nowe przednie zawieszenie typu upside-down, mniejszy kąt główki ramy (zmniejszony z 32° na 27°) bardziej zabudowane felgi i dwie tarcze hamulcowe na przednim kole, w miejscu jednej. Tarcze o średnicy 300 mm posiadają zaciski z dwoma tłoczkami. Na tylnej osi znajduje się jedna tarcza z takim samym dwutłoczkowym zaciskiem.

Owiewka wydaje się bardziej smukła, wyglądający jak mina piechotna filtr powietrza z modelu Street 750 został zamieniony na inny wariant, który pasuje do klimatu Street Roda. Nowe są także dźwignie zmiany biegów i hamulca oraz podnóżki, chociaż nie chodzi o to, że zostały zaprojektowane od nowa, ale po prostu zostały wzięte od starszych braci, bo to standardowe modele H-D.

Harley-Davidson Street Rod 2017. Foto: Harley-Davidson

Od razu można dostrzec, że zniknęły także charakterystyczne, podłużne lusterka na rzecz okrągłych, zamontowanych na końcach kierownicy. Zapewne użytkownicy szybko je zdejmą i zamienią na klasyczny wariant, bo nowy typ nie nadaje się do jazdy miejskich korkach. Paskudne odblaski z lag Streeta 750 zostały przeniesione na mocowanie błotnika. Wydaje się również, iż plastikowe, tandetne kierunkowskazy montowane w modelu Street 750, wreszcie poleciały do koszta, a w ich miejscu pojawiły się metalowe, klasyczne kierunki H-D.

Tylna sekcja uległa skróceniu, błotnik nie spływa już w kierunku podłoża, ale jest jakby przedłużeniem linii motocykla, co wygląda nawet nieźle. Ponadto pojawiły się nowe amortyzatory z dodatkowymi zbiorniczkami olejowymi. Skok zawieszenia wzrósł o 31 procent i obecnie wynosi 117 mm, co wpłynęło także na modyfikację wahacza.

Harley-Davidson Street Rod 2017. Foto: Harley-Davidson

Silnik i układ wydechowy sprawiają wrażenie identycznych jak w modelu Street 750, ale podobno tu wszystko się zmieniło. Wszystko, czyli co? Według laurki Harleya silnik został poważnie zmodyfikowany. Poprawiony Revolution X 750 ma więcej mocy (o 18 %), więcej Nm (o 8%) oraz wyższe obroty (do 9000 obr./min). Poprzednio było 1000 obr./min mniej. Najwyższy moment obrotowy pojawia się znacznie wcześniej, już przy 4000 obr./min. Lepsze osiągi to efekt zmiany układu dolotowego, nowej głowicy, wałków rozrządu o wysokim wznosie i zmiany sprężania z 11,0:1 do 12,0:1. Ciekawe jak to przekłada się na zachowanie na drodze?

Street Rod wydaje się wyższy i rzeczywiście siodło znajduje się na wysokości 765 mm (wcześniej 710 mm). Modyfikacje zawieszenia i podwozia wpłynęły na większe niż w Street 750 kąty przechyłu, które aktualnie wynoszą 37,3° z prawej i 40,2° z lewej w porównaniu do 28,5° poprzednio.

Harley-Davidson Street Rod 2017. Foto: Harley-Davidson

Harley zapowiedział trzy warianty kolorystyczne premierowego motocykla. Do wyboru będą Charcoal Denim, Vivid Black oraz Olice Gold.

Na koniec najważniejsze, czyli cena. Ile przyjdzie zapłacić za ulepszony wariant motocykla? Okazuje się, że nie jest tak źle. W Polsce model Street Rod będzie można zakupić już od 37 039 złotych. Różnica w porównaniu do wcześniejsze wersji wynosi pięć tysięcy złotych, co jak na ceny Harleya-Davidsona stanowi dość małą kwotę.

Harley-Davidson Street Rod 2017. Foto: Harley-Davidson

Swoją drogą, czy nie jest trochę tak, że Harley-Davidson wziął sobie do serca krytyczne głosy na temat Streeta 750 i opracował solidniejszy wariant, który być może za jakiś czas zastąpi pierwowzór? Oczywiście to czyste spekulacje, poza tym nie widzieliśmy jeszcze modelu Street Rod z bliska, a jak wiadomo zdjęcia wykonywane przez profesjonalistów potrafią przekonać każdego odbiorcę, że krowi placek to delicje szampańskie.

W każdym razie dobrze, że Harley-Davidson wyszykował nową wersję motocykla, który miał, i wciąż ma, tak wielu przeciwników. Bardzo ciekawe, jak maszyna sprawdzi się w testach drogowych niezależnych recenzentów.

Harley-Davidson Street Rod 2017. Foto: Harley-Davidson

I jeszcze link do Street Roda na stronie Harley-Davidson Polska.

%d bloggers like this: