Koniec zimy? To może ostatnie śnieżne… enduro?

Na dworze już coraz cieplej. Pojawiły się już pierwsze znaki wiosny, choćby Galanthus nivalis, czyli Śnieżyczka przebiśnieg. To oznacza, że sezon motocyklowy jest już za rogiem, ale niektórzy chcą pożegnać zimę z przytupem, czy może z… białą szprycą spod kół.

Śnieżne enduro upalanie. Foto: Marcin Jędras

Marcin, którego być może znacie z filmiku pt. „Żółtodziób na rajdzie enduro”, twierdzi, że przerzucanie śniegu jest co najmniej równie przyjemne, co przerzucanie błota w samym środku motocyklowego sezonu. A może nawet przyjemniejsze.

Ponieważ zima się już kończy, Marcin postanowił w nietypowy sposób zakończyć rządy białej pani. A jak to wyszło, to już zobaczcie i oceńcie sami.


Śnieżne enduro upalanie. Foto: Marcin Jędras

%d bloggers like this: