Dwie dziewczyny przejechały całe Stany na motocyklach Indian

Było lato 1916 roku. Kobiety nie miały prawa głosu i nie były uznawane za równe mężczyznom. Ale miały taką samą wytrzymałość, odwagę i kreatywność. W tamtych czasach miejsce kobiety było w domu, zaś dwie siostry Augusta i Adeline van Buren chciały to zmienić. Wsiadły na solowe motocykle Indian i przejechały z Nowego Jorku do Kalifornii. Ale po co?

Kiedy Gussie i Addie – tak zwali je przyjaciele, wyruszyły z Sheepshead Bay w Nowym Jorku, miały po dwadzieścia kilka lat. W ten lipcowy dzień słońce ani na chwilę nie chowało się za chmurami, ale dziewczyny ubrały się w grube bryczesy, nałożyły skórzane płaszcze, wzuły wysokie kawaleryjskie buty z bawolej skóry, zaś na głowy naciągnęły czapki pilotki oraz gogle do ochrony przed kurzem. Niebezpieczna przygoda miała trwać ponad dwa miesiące, dystans trasy liczył ponad 5500 mil (8 855 km), głównie po traktach i przeprawach, które z trudem pokonują konie. Niewielu wierzyło, że im się uda.

Siostry Van Buren w Ohio. Foto: vanburensisters.com

To nie były jeszcze czasy wygodnych autostrad po horyzont z przytulnymi motelami i stacjami benzynowymi co kilkanaście mil. Prędzej można było spotkać samotnego szakala lub bandę złodziej bydła. Ameryka wciąż była dzikim krajem ludzi, którzy przybyli do niego marząc o własnym kawałku ziemi. Wielu bardzo się rozczarowało.

Skąd pomysł tej szalonej wyprawy? Siostry miały znakomite pochodzenie, w prostej linii wywodziły się od Martina Van Burena, ósmego prezydenta Stanów Zjednoczonych. W 1916 roku 24-letnia Augusta i 22-letnia Adeline aktywnie udzielały się w ogólnonarodowej kampanii National Preparedness Movement. Działalność Narodowego Ruchu Gotowości rozpoczęła się przed decyzją Stanów Zjednoczonych o udziale w I Wojnie Światowej i miała na celu przekonanie obywateli U.S.A. o potrzebie amerykańskiego zaangażowania w konflikt oraz ciągłej gotowości bojowej. Losy okupowanej Belgii służyły członkom ruchu jako przykład tego, co może zdarzyć się z bezbronnym krajem.

Augusta (z lewej) i Adeline (z prawej). Foto: vanburensisters.com

Siostry były patriotkami i chciały podjąć służbę dla kraju, jednak w tamtych czasach kobiety nie mogły po prostu pójść do wojska, nawet jeśli chciały. Tym bardziej dwie panny z dobrych domów, nauczycielka i bibliotekarka, które powinny marzyć jedynie o dobrym wydaniu za mąż i uroczej gromadce własnych dzieci.

Augusta i Adeline chciałby przekonać władze, że kobiety poradzą sobie ze służbą w wojsku i mogą doskonale sprawdzić się jako kurierki. Dziewczyny uważały, że dzięki kobietom posłańcom można zwolnić mężczyzn do innych zdań. Miały również nadzieję usunąć jeden z głównych argumentów za odmową prawa głosu kobietom – chodził o to, że nie biorą udziału w wysiłku wojennym.

Augusta i Adeline. Foto: vanburensisters.com

Podróż rozpoczęła się 4 lipca na torze Sheepshead Bay w Brooklynie. Dziewczyny były znakomicie wyposażone i dosiadały najnowocześniejszych wówczas motocykli Indian Power Plus. Dwa egzemplarze Modelu F zostały doposażone w reflektory gazowe oraz „antypoślizgowe” opony Firestone. Motocykle miały pojemności 1000 cm3 i kosztowały 275 dolarów za sztukę.

Podróż okazała się bardzo trudna. Złe drogi stanowiły tylko część problemu. Gorsze były uporczywe ulewy, które zamieniały drogi w rzeki błota oraz naturalne przeszkody, takie jak Góry Skaliste. Jeszcze większą barierę stanowiły… obyczaje. Dziewczyny były wielokrotnie zatrzymywane i aresztowane przez policję. Powodem zatrzymania nie była zbyt duża prędkość, ale stroje obu pań, które oburzały purytańskie, lokalne społeczności, domagające się kary dla niepokornych Amerykanek. Na szczęście znakomite pochodzenie dziewczyn oraz szczytny cel, który uzasadniał podróż, przełamywał wątpliwości stróżów prawa.

Augusta i Adeline. Foto: vanburensisters.com

W Kolorado, Augusta i Adeline wjechały motocyklami na szczyt Pikes Peak o wysokości 14109 stóp (4301 metrów) i stały się pierwszymi kobietami, które dokonały tego wyczynu za pomocą pojazdów silnikowych. Dziś na samą górę prowadzi wyasfaltowana trasa, którą co roku pokonują rajdowcy wyścigowi na zawodach pod nazwą Pikes Peak International Hill Climb. Wyścigi odbywają się od 1970 roku i wciąż cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem mistrzów kierownicy.

Zanim uparte Amerykanki dotarły do celu zaliczyły wiele wywrotek i przestojów, ale bywały również groźniejsze etapy. Jadąc przez pustynie dziewczyny straciły orientację i zagubiły się 100 mil na zachód od Salt Lake City. Kiedy zostały odnalezione przez poszukiwaczy, nie miały już ani kropli wody. Ostatecznie dotarły do San Francisco, a później pojechały jeszcze do Los Angeles. Swoją podróż zakończyły pod dwóch miesiącach jadąc wybrzeżem Pacyfiku do Tijuany w Meksyku.

Augusta i Adeline. Foto: vanburensisters.com

Mimo że siostry odniosły osobisty sukces, a ich wyprawa odbiła się szerokim echem w całych Stanach Zjednoczonych, ochotnicze zgłoszenie Adeline do wojska zostało odrzucone. Z kolei artykuły w ówczesnych czasopismach motocyklowych, w których pisali oczywiście wyłącznie mężczyźni, komentowały głównie wytrzymałości… motocykli, natomiast wyczyn dziewczyn dziennikarze opisali jako „wakacje”.

Jedna z gazet posunęła się nawet do publikacji tekstu, w którym zarzucono siostrom Van Buren, że wykorzystały słuszną sprawę kampanii National Preparedness Movement do własnych, partykularnych celów, a przede wszystkim ucieczki od roli gospodyń domowych. W innych tekstach sugerowano, że dziewczyny chciały pokazać swoje wdzięki w skórzanych, męskich strojach (!).

Augusta i Adeline. Foto: vanburensisters.com

Dopiero po latach wyprawa sióstr Van Buren została właściwie oceniona, zaś w 2002 roku obie oficjalnie wprowadzono do AMA Motorcycle Hall of Fame. Rok później znalazły się także w prestiżowym Sturgis Motorcycle Museum & Hall of Fame.

A co się stało z dwiema młodymi Amerykankami, które chciały przełamywać stereotypy i uwolnić kobiety z roli kur domowych? Obie realizowały swoje pasje i marzenia. Adeline ukończyła studia prawnicze na uniwersytecie w Nowym Jorku, natomiast Augusta został pilotem i dołączyła do międzynarodowej organizacji Ninety-Nines Amelii Earhart, która odegrała znaczącą rolę w ruchu na rzecz praw kobiet.

%d bloggers like this: