Dziesięć problemów, które utrudniają sprzedaż motocykla

Foto: Indian

Kiedyś w końcu przyjdzie ten dzień, w którym postanowisz sprzedać swojego dwukołowego druha. Najpewniej stanie się to wówczas, gdy zapragniesz zamienić go na inną maszynę. Sprawdź na co zwracać uwagę podczas eksploatacji, aby rozstanie było szybkie i bezproblemowe.

Brakujące części

To oczywiste, że w trakcie eksploatacji dokonujesz pewnych zmian. Zakładasz nowe wydechy, żebyś moto było słyszalne pięć przecznic dalej, wyjmujesz lusterka i montujesz customowy wariant, odkręcasz tylną lampę, żeby umieścić na jej miejscu okrągłe cudo z ciągnika Ursus. Masz do tego pełne prawo, ale zawsze pamiętaj, aby zostawić oryginalne części.

Ethel the Evil Octane. Foto: Victory Motorcycles

Wiele z nich bardzo łatwo sprzedać w dobrej cenie, ale gdy przyjdzie czas zmiany motocykla, te oryginalne części będą kartą przetargową, która ułatwi znalezienie nabywcy. Ponadto któregoś dnia może się okazać, że będziesz ich znowu potrzebował, na przykład fabrycznych wydechów, które rzuciłeś w kąt garażu. O ile w Polsce normami hałasu nikt się tym specjalnie nie przejmuje, na niemieckiej autostradzie możesz bardzo się zdziwić i sporo zapłacić za odholowanie motocykla, który jest za głośny.

Modyfikacja wyglądu

Jeśli nie możesz oprzeć się pokusie i czujesz, że musisz mieć namalowanego włochatego żubra na motocyklu, to oczywiści zrób to. Świetny efekt pracy mistrzów pędzla i sprayu będzie cieszył twoje oko, chociaż niekoniecznie ułatwi później sprzedaż motocykla, tym bardziej, że profesjonalne malowanie podnosi cenę sprzedaży, a wcale nie jest tak łatwo znaleźć klienta, który też kocha żubry i chce oglądać jednego za każdym razem, gdy wsiada na motocykl.

„Iron Lady” custom Sportster Iron 883 Harley-Davidson Aachen. Foto: Harley-Davidson

Czujesz ten problem? Inna sprawa to, jakość malowania. Bywa z tym różnie, przeciętne lub słabe wzory lub nietypowy kolor może nawet obniżyć wartość motocykla, oczywiście nie w twoich oczach, ale co z tego, skoro nikt nie zechce kupić maszyny? Co robić? Przede wszystkim jeśli już coś robisz, zrób to porządnie. Po drugie, jeśli usuwasz emblematy i oryginalne oznaczenia, staraj się je zachować dla ewentualnego, przyszłego nabywcy.

Naklejki

Pozornie błaha sprawa. Naklejki dostaniesz na zlotach, od kumpli, sam pewnie kilka kupisz. W trakcie dłuższych wojaży łatwo znaleźć i nabyć lokalne symbole i znaki, które potem fajnie umieścić gdzieś na motocyklu. Wszystko pięknie, ale wcześniej czy później i tak trzeba je usunąć, bo część niszczeje pod wpływem promieni słonecznych i niekorzystnych warunków atmosferycznych.

Foto: aliexpress.com

Poza tym, bywa że bardziej szpecą niż ozdabiają. Absolutnie nie należy umieszczać naklejek na szybach, głównie ze względu na ryzyko zarysowania szyby, gdy przyjdzie czas ściągnięcia wątpliwych ozdób. Oklejony bak lub błotniki raczej nie spodobają się nabywcy. Trzeba będzie wszystko usuwać, co może wymagać sporo wysiłku, mimo że na rynku dostępne są różne preparaty ułatwiające to zadanie.

Zmiana zawieszenia

Nieoryginalne, ale sprawniejsze lub renomowane amortyzatory, np. Progressive Suspension, mogą nawet podnieść cenę motocykla, ale jeśli walczyłeś o prześwit nad kołem albo ściągnąłeś jedną z przednich tarcz mimo że w oryginalnym układzie są dwie, później możesz mieć kłopot. Tak samo wymiana paska na łańcuch napędowy, mimo że dla ciebie uzasadniona, w przypadku sprzedaży motocykla będzie najpewniej stanowić problem.

Desert Racer z Iwan-Bikes Germany. Foto: Victory

Generalnie zmiany zawieszenia to trudny temat, bo potencjalni klienci wolą, aby nikt przy nim nie grzebał. W końcu to jeden z głównych systemów motocykla, który wpływa na prowadzenie jednośladu i bezpieczeństwo motocyklisty.

Ciężkie modyfikacje

Cięcie ramy, zmiana podwozia, ingerencja w silnik… Jeśli szykowałeś motocykl do wyścigu na dystansie ¼ mili, to pięknie, ale gorzej z późniejszą sprzedażą. Mogą się również pojawić wątpliwości, czy po przeróbkach motocykl nadal spełnia wymogi homologacji. Idealne podejście to takie, które umożliwia cofnięcie zmian, gdy nadejdzie czas sprzedaży, ale jeśli uciąłeś ramę pomocniczą, będzie ciężko.

Stone Honda CX500. Foto: Chris Rausch

Zwróć uwagę, że nawet ciekawe wydumki często wiszą na aukcjach całymi miesiącami i w końcu sprzedawca musi oddać motocykl znacznie poniżej oczekiwań. Jeśli postawisz się na miejscu nabywcy, zrozumiesz dlaczego.

Jaka jest gwarancja jakości wykonanych zmian, spawania, trwałości całej konstrukcji? Jak zmiany wpływają na zachowanie motocykla w trakcie jazdy, środek ciężkości, zamykanie winkli? Te i inne pytania pojawiają się, gdy już nasycisz oczęta znakomitym wyglądem customa. Po prostu praktyczny aspekt użytkowania i jazdy. Klient myśli w ten sposób i ma uzasadnione wątpliwości.

Niepopularne lub wycofane z produkcji modele

O ile twój motocykl nie jest już produkowany, może pojawić się problem ze sprzedażą, bo potencjalni klienci obawiają się kłopotów z dostępnością części. Jeśli wiesz, że są mniej lub łatwiej dostępne, warto o tym wspomnieć nabywcy lub zamieścić stosowną informację w ogłoszeniu. Może być też tak, że problem rzeczywiście jest poważny.

Victory Judge. Foto: Red Iron Indian Victory

Niekiedy masz jakieś zapasy, które kolekcjonowałeś na czarną godzinę awarii. Na pewno przydadzą się podczas negocjacji ceny, dlatego warto zawczasu o tym pomyśleć. Jeśli części są trudno dostępne, pozostaje ci jedynie zachwalanie i reklamowanie kolekcjonerskich zalet swojego motocykla. Gorzej, gdy maszyna jest po prostu niepopularna na rodzimym rynku. W niektórych wypadkach bardziej opłacalna może być opcja sprzedaży za granicą, chociaż to trudniejszy temat, który być może poruszymy w innym tekście.

Przebieg

Temat rzeka i jeden z parametrów, o który natychmiast pytają klienci. Teoretycznie stan licznika to ostatnia rzecz, na którą należy patrzeć przy kupnie motocykla, bo ważniejsze jest utrzymanie maszyny i odpowiednie serwisowanie, ale temat zawsze powraca.

Oczywiście najechane 50 tysięcy kilometrów w przypadku BMW serii GS, Yamahy R1 i małej Hondy o pojemności 50 cm3, to zupełnie inne kwestie, ale jako właściciel jednośladu powinieneś przede wszystkim zadbać, aby motocykl był właściwie serwisowany, a historia tych czynności została zarejestrowana. Rzetelna, możliwa do zweryfikowania historia serwisowa jest często ważniejsza od aktualnego stanu licznika, przynajmniej dla poważnych kupców.

Kawasaki Versys-X 300 2017. Foto: Kawasaki

Inna sprawa, że niektórzy mogą załatwić pięknie wypełnioną książeczkę za flaszkę wódki, nie mówiąc już o nagannym kręceniu liczników. Generalnie karma wraca, więc lepiej dbaj o motocykl, a o przebieg i reakcję potencjalnych kupców się nie martw.

Zamienniki, czyli „po taniości”

Jeśli masz markowy motocykl to najczęściej nie jest on tani. Tak samo jak części zapasowe, materiały eksploatacyjne, albo serwis u dealera marki. Trzeba przyznać, że jakość wykonania niektórych części no-name nie jest zła, ale gdy będziesz chciał sprzedaż motocykl, tanie elementy zapewne wpłyną na obniżenie finalnej ceny sprzedaży.

Foto: newdesaigner.blogspot.com

Oczywiście to również temat rzeka, bo mogłeś wymienić przerysowaną zewnętrzną kapę sprzęgową na elegancki wariant Arlena Nessa, chociaż powiedzmy sobie szczerze… najczęściej naprawa idzie w drugą stronę, czyli po taniości. To twoja sprawa, jakim standardom hołdujesz, ale uważny klient może dostrzec kiepską jakość zamienników, co utrudni lub uniemożliwi dobicie targu. Najlepiej byłoby od razu wyjaśnić, co i kiedy wymieniłeś. Sprawdza się zasada „jak dbasz, tak masz”. W tym przypadku obejmuje również późniejszą procedurę sprzedaży.

Papiery

Ten punkt właściwie jest oczywisty, ale mimo wszystko warto wspomnieć o sprawie dokumentacji. Nie chodzi wyłącznie o dowód rejestracyjny, ale również instrukcję producenta, dokumenty alarmu – o ile jest zainstalowany, dodatkowy kluczyk i wszelką dokumentację potwierdzającą dotychczasowe losy maszyny.

Foto: Motorcycle Ride

Uporządkowana papierologia, która obejmuje całą historię motocykla od dnia sprzedaży przez salon, pozytywnie wpływa na ewentualnego klienta i końcową cenę sprzedaży. Bywają też problemy, które mogą zniechęcić nabywcę, na przykład zapis w dowodzie rejestracyjnym, że motocykl jest jednomiejscowy albo rejestracja motocykla na inną osobę niż sprzedający (w niektórych przypadkach).

Stan ogólny

Zazwyczaj staramy się, aby motocykl był niezawodnym środkiem transportu. Motocykl wymaga trochę pracy, aby spełniał podstawowe standardy. Zjechany łańcuszek, łyse opony, popękane osłony silnika, zardzewiałe części, zgięta kierownica, rozdarte siedzisko lub brak oleju, to przede wszystkim twój problem.

1912 Indian Single. Foto: YT, Jay Leno’s Garage

Lista może być długa. Jeśli należysz do nielicznej grupy, która nie uważa powyższych niuansów za ważne, możesz mieć problemy ze sprzedażą. Bo jeśli ktoś nie zwraca uwagi na podstawowe kwestie, czego można się spodziewać jeśli chodzi o poważniejsze zagadnienia?

Uważasz, że lista zaleceń jest niepełna? Dodaj swój komentarz.

%d bloggers like this: