Harley-Davidson nie chce odwiedzin prezydenta Stanów Zjednoczonych

Prezydent Donald Trump nie uda się do Milwaukee na zaplanowaną wcześnie wizytę w fabryce Harleya-Davidsona. Dlaczego? Firma zadecydowała, że nie byłoby wygodnie gościć prezydenta w trakcie planowanych protestów przeciwko jego ostatnim decyzjom politycznym.

Wizyta Trumpa nie została oficjalnie ogłoszona, ale sztab ludzi z Białego Domu znajdował się już w Milwaukee, aby dopiąć organizację przedsięwzięcia. Spotkanie miało odbyć się w czwartek. Rzecznik Białego Domu, Stephanie Grisham, potwierdził już, że Donald Tramp nie pojawi się w siedzibie Harley-Davidsona w najbliższy czwartek.


Donald Trump. Foto: YT, YouHotNews

Firma Harley-Davidson wydała zeszłej nocy oświadczenie, w którym również potwierdziła, że prezydent nie odwiedzi żadnej z fabryk producenta. Jednocześnie w oświadczeniu czytamy: „Jesteśmy dumni, że byliśmy gospodarzem wizyt prezydenckich w naszych zakładach w przeszłości. Trzech z pięciu ostatnich prezydentów, Ronald Regan, George W. Busch i Bill Clinton, odwiedzili nasze zakłady. Wizyty te są świadectwem dumy i pasji naszych pracowników i ich wielkiego zaangażowania w budowę marki Harley-Davidson.”

Protesty, których obawiał się Harley-Davidson, związane są z ostatnimi poczynaniami Trumpa, w szczególności zarządzenia dotyczącego tymczasowego zakazu wjazdu do USA obywatelom siedmiu krajów muzułmańskich.

Swoją drogą, na facebookowym kanale Indian Motorcycle można przeczytać wiele wpisów fanów marki, którzy proponują firmie, aby wykorzystał całe zamieszanie i zaprosiła prezydenta do swoich fabryk. Tylko czy tworzenie nowego frontu, tym razem politycznego, to nie przesada?

%d bloggers like this: