Motocykle wszech czasów, które stały się ikonami

Które motocykle były najważniejsze? Najbardziej utytułowane? Najczęściej kupowane? Które wyznaczały trendy i stały się ponadczasowe? Zobacz legendy na dwóch kołach, niebędące jedynie kolejnymi modelami w ofercie producenta…

1969 Honda CB750

Pełna nazwa modelu CB750, czyli chłodzonego powietrzem, rzędowego czterocylindrowca, to Honda Dream cb750 Four. Ta maszyna rzeczywiście była marzeniem milionów fanów dwukołowej motoryzacji przez ponad trzy dekady i siedem generacji modelu.

1969 Honda CB750. Foto: Honda
1969 Honda CB750. Foto: Honda

Honda CB750 znalazła się w prestiżowym AMA Motorcycle Hall of Fame Classic Bikes, zyskała niezliczone nagrody, ale przede wszystkim została okrzyknięta pierwszą maszyną klasy superbike. Co najciekawsze, konfiguracja silnika była używana już wcześniej, a żaden z istotnych elementów podwozia nie był zupełnie nowy. Specjaliści z Hondy potrafili jednak zapakować wszystkie elementy w zgrabną ramę, nadać motocyklowi ponadczasowy kształt i zaoferować go w przystępnej cenie. Recepta na sukces? Na pewno. Wystarczy przypomnieć, że w 1973 roku, czyli cztery lata po premierze motocykla, Honda sprzedawała już ponad 60 tysięcy sztuk rocznie.

Moc Hondy CB750 polegała również na przełamania pewnego schematu myślenia o produktach z Japonii. Podobnie jak dziś Chiny, osłabiona po II Wojnie Światowej Japonia miała reputację kraju zdolnego głównie do taniej produkcji cudzych technologii. CB750 zmieniła postrzeganie wyspowego narodu, który stopniowo przeradzał się w lidera nowoczesnych, światowych technologii. Honda CB750 uczestniczyła w tym procesie.

1969 Honda CB750. Foto: curbsideclassic.com
1969 Honda CB750. Foto: curbsideclassic.com

Ponadto archetyp japońskiego superbike’a, czyli broń, którą można dosłownie wytoczyć na tor i pognębić przeciwników, jest skuteczna do dziś. Nie byłoby Hondy CBR1000RR, Kawasaki ZG-10R, Suzuki GSX-R100 oraz Yamahy YZF-R1, gdyby kiedyś na pierwszym miejscu tej listy nie znalazła się Honda CB750.

1960 Triumph Bonneville T120

To ironia losu, że największa ikona brytyjskiej motoryzacji nie została nazwana np. Donington Park, Silverstone czy Brands Hatch, lecz nosi miano słonej niecki zlokalizowanej w południowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych. To właśnie na Bonneville Salt Flat, Johnny Allen odpalił w 1956 roku skonstruowanego przez Jacka Wilsona Triumpha Thunderbirda 650 i ustanowił rekord prędkości motocykla. Maszyna rozpędziła się do 214.17 mil na godzinę (ok. 345 km/h).

1960 Triumph Bonneville T120. Foto: fineartamerica.com
1960 Triumph Bonneville T120. Foto: fineartamerica.com

Gdy Triumph szukał nazwy dla swojego pierwszego motocykla z dwoma gaźnikami, o pojemności 650 cm3, przypomniano sobie o Bonneville Salt Flat.
Bonneville T120 pojawił się w 1959 roku, ale rok później został przeprojektowany zyskując sztywniejszą ramę i oddzielny reflektor, który zastąpił starą, niewyraźną wersję. Dostojny, równoległy silnik zaprojektowany przez Edwarda Turnera, nawet dziś wygląda po prostu elegancko, mimo że nie mamy do czynienia z V-Twinem, który zazwyczaj stawiany jest za wzór wizualnego majstersztyku.

Uniwersalna forma, klasyczne chromowane wydechy, płaskie siodło i dwukolorowe malowanie Bonneville scharakteryzowało brytyjski styl. Ten motocykl stał się wręcz synonimem brytyjskości, dlatego znalazł wielu znanych nabywców, chociaż niekoniecznie z Wysp Brytyjskich. Wśród gwiazd, które posiadały T120, do najsłynniejszych należą Bob Dylan, Paul Newman, Paul McCartney i oczywiście – Steve McQueen.

1960 Triumph Bonneville T120. Foto: coys.co.uk
1960 Triumph Bonneville T120. Foto: coys.co.uk

Silnik Bonneville T120 wywodził się z T110 Tigera, ale wzbogacono go w podwójne gaźniki Amal. Niewielka waga, niezły moment obrotowy, łatwa obsługa i maksymalna prędkość 110 mil na godzinę gwarantowały w latach 60. najwyższą wydajność. Dopiero pod koniec dekady pojawił się pierwszy japoński superbike, który zdominował osiągnięcia angielskich inżynierów. Przypomnijmy, że to Bonneville dominował na dirt traks i to właśnie ta maszyna, jako pierwszy seryjny motocykl, pokonała barierę 100 mil na godzinę podczas okrążenia w wyścigach Isle of Man TT w 1968 roku.

Dawna wydajność i moc to już przeszłość, ale sylwetka motocykla Jej Królewskiej Mości przetrwała próbę czasu. Obecnie Bonneville w stylu modern classic bezwstydnie naśladują oryginał sprzed lat, ale on i jego kuzyni to jedne z najlepiej sprzedających się motocykli tej klasy na rynku.

1949 Harley-Davidson FL Hydra-Glide

FL Hydra-Glide to motocykl, który zainspirował twórców niezliczonych imitacji, również, co ciekawe, własnego działu projektowanego H-D, kilkadziesiąt lat później. Swego czasu także Japończycy podążyli za tą modą i rozpoczęli budowę cruiserów w stylu amerykańskim. FL Hydra-Glide to archetyp motocykla o ponadczasowym wyglądzie, który jest równie atrakcyjny dziś, jak dekady temu. Przyznacie, że to niezwykłe osiągnięcie.

1949 Harley-Davidson FL Hydra-Glide. Owner: John Hackley, Arroyo Grande, California
1949 Harley-Davidson FL Hydra-Glide. Owner: John Hackley, Arroyo Grande, California

Harley-Davidson wprowadził odmianę FL w 1941 roku, zaś słynny silnik Panhead o pojemności 1200 cm3 siedem lat później. Ale równie ważną zmianą było wyrzucenie antycznego, przedniego zawieszenia typu Springer na rzecz nowoczesnej jednostki teleskopowej, która później stała się częścią sylwetki legendarnego amerykańskiego cruisera.

Nazwa Hydra-Glide w odniesieniu do nowego widelca hydraulicznego oznaczała również większą wygodę i lepsze trzymanie drogi. Nowy widelec był również bardziej zgodny z konkurencyjnymi konstrukcjami, w tym brytyjskimi, które zaczynały odnosić spore sukcesy na amerykańskim rynku.

1949 Harley-Davidson FL Hydra-Glide. Owner: John Hackley, Arroyo Grande, California

Głęboki, przedni błotnik i szeroko rozstawiony widelec zamknięty masywną, górną półką, sprawiał że motocykl wydawał się barczysty, mocny i gotowy na jazdę w każdych, nawet najtrudniejszych warunkach. Zbiornik w typie Fat Bob, centralnie umieszczony prędkościomierz i zawieszone wysoko siodło to również elementy stylu, które przetrwały do dziś. Porównaj stare roczniki Hydra-Glide z współczesnym Heritage Softail Classic, lub Star Roadliner, a znajdziesz więcej podobieństw niż różnic. Z tego stylu wzięła się ponadczasowo moc.

1923 BMW R32

BMW jest synonimem dwucylindrowych silników typu boxer. Pierwszy motocykl BMW, czyli R32 z 1923 roku, wyposażony był właśnie w tę jednostkę o pojemności 494 cm3, która przekazywała moc na tylne koło za pośrednictwem wału Kardana. R32 zaprojektował słynny inżynier samolotowy Max Friz. Kilka dekad później okazało się, że motocykl Friza jest arcydziełem motocyklowej inżynierii, której współcześni spadkobiercy bazują właściwie na tych samych rozwiązaniach.

1923 BMW_R32. Foto: themotorcyclebroker.co.uk
1923 BMW_R32. Foto: themotorcyclebroker.co.uk

Co ciekawe, model R32 nie zagościł długo na rynku. Produkcja motocykla zakończyła się już w trzy lata później. W tym czasie sprzedano nieco ponad 3 tysiące sztuk tych maszyn. Każda kosztowała 22000 Reichsmarek. BMW R32 charakteryzowała pewna dostrzegalna do dziś surowość i minimalizm. Po zdjęciu dodatków w postaci błotników, bagażnika, nawet współcześnie ta maszyna mogłaby wyznaczyć wzór czystej formy pozbawionej naleciałości kolejnych dekad i stylów.

1923 BMW_R32 silnik.Foto: bmwredesign.com
1923 BMW_R32 silnik.Foto: bmwredesign.com

Nie bez znaczenia jest fakt, że Friz zajmował się głównie samolotami, a więc oszczędność i skupienie na praktycznych walorach maszyny, były wpisane w charakter i specyfikę jego pracy. Być może dlatego BMW R32 jest maszyną tak dobrą, ponadczasową, zaś egzemplarze, które przerwały do naszych czasów, doskonale radzą sobie na drogach. Oczywiście współcześnie nikt już ich nie eksploatuje ponad miarę.

c.d.n.

%d bloggers like this: