Znacie powiedzenie, że karma wraca? No więc… to prawda

Motocykliści to na ogół bardzo uprzejmi ludzie, ale to nie znaczy, że można skakać im po głowie, czy traktować w chamski sposób. Przekonał się o tym pewien niefrasobliwy kierowca, który po zatankowaniu samochodu zostawił na dachu swojego auta telefon i portfel.

karma

Nie pytajcie jak to możliwe, chociaż być może wiele wyjaśnia papieros w ustach kierowcy, który chyba nie jest zwykły papierosem.

W każdym razie, portfel spada na drogę w trakcie, gdy kierujący samochodem włącza się do ruchu, a fakt ten zostaje zauważony przez motocyklistę, który podnosi zgubę, próbuje dogonić samochód i oddać portfel właścicielowi. To się nie udaje… Zobaczcie sami, dlaczego.


Starts as an act of kindness…ends in disaster! Źródło: PadWings

%d bloggers like this: