Ból pleców, ramion i szyi – bagatelizowany problem motocyklistów

Jazda motocyklem to czyste emocje i adrenalina, ale może być również przyczyną niechcianych doświadczeń jak ból pleców, szyi i barków. Co robić, żeby ich uniknąć?

O tym jak ważna jest postawa najczęściej słyszymy przy okazji pracy biurowej, ale przecież na motocyklu też siedzimy wiele godzin. A bywa, że kilka dni pod rząd. W przypadku jazdy na motocyklu najczęściej chodzi o uniknięcie bólu w lędźwiowym odcinku kręgosłupa, ramion i szyi. Dla właściwiej pozycji jeźdźca najważniejszy jest układ kierownica i podnóżki. Różnorodność motocykli oznacza wiele konfiguracji, jednak najczęściej wyróżniamy styl standardowy oraz cruiser. Motocykle sportowe pomijamy, bo w ich przypadku wygoda i właściwa pozycja to ma takiego znaczenia.

Pozycja standardowa. Foto: womenridersnow.com
Pozycja standardowa. Foto: womenridersnow.com

Standardowy styl oznacza całkowicie wyprostowaną pozycję z prostym kręgosłupem, biodrami i odpowiednim układem ramion. Kierownica powinna być na tyle wysoko, aby zapobiegać konieczności wychylania się lub pochylania ku przodowi podczas jazdy. Oczywiście nie przestrzegamy tej zasady bezwzględnie, bo przecież niekiedy trzeba się pochylić, na przykład żeby zrównoważyć siły podczas okręcania manetki.

Jeżeli twoja pozycja jest standardowa, a mimo to odczuwasz bóle ramion lub górnej części pleców, to prawdopodobnie powinieneś podnieść kierownicę. Druga sprawa to podnóżki. Przesunięte do tyłu wyglądają świetnie i nadają ciału bardziej agresywny układ, ale jeśli są za daleko, górna cześć ciała będzie przesunięta w przód i biodra muszą ciężko pracować, aby utrzymać nogi na właściwym miejscu. Mówiąc inaczej, jeśli odczuwasz bóle dolnej części pleców oraz bioder, może to wskazywać na niewłaściwie umieszczenie podnóżków.

Motocykle typu cruiser mają bardziej wygodną pozycję do jazdy. Na krążowniku kierujący jest lekko pochylony do tyłu (najczęściej), a jego stopy znajdują się przed kolanami. Kierownice w tego typu maszynach są zwyczajowo wyższe niż w motocyklach standardowych. Niestety luzacka pozycja na krążowniku ma swoje plusy i minusy.

Pozycja cruiser. Foto: Ian Griffiths from England, UK - Harley riders on I4, CC BY 2.0
Pozycja cruiser. Foto: Ian Griffiths from England, UK – Harley riders on I4, CC BY 2.0

Pozycja „leżąca” otwiera biodra i pomaga zapobiegać bólom dolnej części pleców oraz stawu biodrowego spowodowane przez napięcie mięśnie zginacza stawu biodrowego. Niestety podczas przejazdów na autostradzie lub w innych okolicznościach, kiedy prędkość musi być większa, motocyklista musi pochylić się do przodu żeby wyrównać pęd powietrza. Jeśli przyjrzeć się kierującemu w tej postawie, wygląda właściwie jakby ciągnął kierownicę do siebie, i tak właściwie jest. Może to spowodować bóle ramion, szyi i górnej części pleców.

Innym problemem maszyn typu cruiser, chopper, itd. są wysokie kierownice. Nie mówimy o skrajnych przypadkach wietrzenia pach, ale wariantach powiedzmy umiarkowanych, na poziomie ramion, ze skierowanymi w dół i obniżonymi łokciami. Wysoka kierownica powoduje zmęczenie rąk, które może prowadzić do naciągnięć i skurczy. Odległość motocyklisty do kierownicy też musi być właściwa, bo jeśli zawodnik potrzebuje sięgnąć daleko przed siebie, to oczywiste, że za kilka minut lub kwadransów odczuje ból dolnej części pleców.

Wysoka kierownica. Foto: datingabiker.net
Wysoka kierownica. Foto: datingabiker.net

Jeszcze jedna kwestia dotyczy podnóżków w tym wariancie. Rasowy rider ma nogi wysunięte daleko do przodu, a jeszcze lepiej żeby były nieco uniesione do góry – niech publiczność ogląda podeszwy skórzanych kowbojów ze skóry aligatora. Ten styl może się podobać i nikomu nic do tego, ale trzeba zauważyć, że kierujący nie ma w takim przypadku prawidłowego wsparcia dla stóp. Oznacza to, że nogi i mięśnie bioder muszą ciężko pracować, aby utrzymać równowagę, a to z kolei powoduje zmęczenie mięśni w biodrach, nogach i dolnej części pleców. Problem będzie się nasilał o ile kowboj na dwukołowym mastodoncie jeździ dalej i częściej niż tylko na sobotnio-niedzielne rajdy wokół komina.

Niewłaściwa postawa to jedna strona medalu, natomiast na drugiej znajduje się napięcie. To najczęstsza przyczyna bólu pleców, szyi i barków. Pamiętajmy, że mięśnie są połączone i jeśli dochodzi od zbytniego naprężenia jednego z nich, prawdopodobnie problem dotyka też innych.

Foto: Harley-Davidson
Foto: Harley-Davidson

Dwa sygnały wskazujące, że jesteś zbyt napięty to zbyt mocny uchwyt na kierownicy i uniesione ramiona. Napięte mięśnie są zwarte, zaś utrzymywanie ich w tym stanie bez relaksu zakłóca przepływ krwi i prowadzi do nagromadzenia szkodliwych produktów przemiany materii. Proces ten prowadzi do zesztywnienia mięśni, zaś brak substancji odżywczych i tlenu może powodować skurcze.

Jak temu zapobiegać? Wystarczy przypomnieć sobie, aby poluzować uchwyt na manetkach i zachować rozluźnione ramiona. Warto pamiętać o tym, że emocje powodują napięcie, co nie oznacza, żeby ich unikać jak kot wody, tylko zachować odpowiednią równowagę – tak jak we wszystkim co robimy.

Rozluźni się, ale nie aż tak. Foto: motorcycle-ot,.net
Rozluźni się, ale nie aż tak. Foto: motorcycle-ot,.net

Jarasz się prędkością i zawijasz winkle? To wspaniale, ale na prostej pozwól sobie na chwilę relaksu, poruszaj głową, poluzuj palce zaciśnięte na manetkach, rozluźnij ramiona. Dla pewności można poruszać placami i unieść ramiona w geście typu „nie wiem”, najlepiej kilka razy. To naprawdę prosta, banalna sztuczka, która w trasie pomoże uniknąć męczącej sztywności ramion.

Na koniec jedna sprawa – odzież. Motocykliści mają tendencję do kupowania mocno przylegających strojów, kombinezonów, kurtek. To zrozumiałe, bo nikt nie lubi jak mu pod koszulą hula wiatr, pamiętajcie jednak, żeby ramiona, szyja, tułów i nogi nie były zaciśnięte w ciuchach jak w imadle. Strój musi być wygodny! Między innymi dlatego motocyklowe rzeczy trzeba przymierzyć przed zakupem, aby potem nie czuć się jak szynka opleciona sznurkiem.

Jeśli macie własne spostrzeżenia lub uwagi dotyczące tematu, dajcie nam znać w komentarzach.

%d bloggers like this: