„Ja tu tylko przechodziłem” – sprytny złodziej motocykla gra jak z nut

Aby ochronić swój motocykl najczęściej instalujemy alarmy. Złodzieje stają się co raz bezczelniejsi i często próbują ukraść jednoślady w biały dzień, licząc na to, że hałas i ruch uliczny zamaskują ich działania. Z taką sytuacją mamy do czynienia na poniższym nagraniu.

Foto: YT, George Tsiros
Foto: YT, George Tsiros

Film nie jest zbyt widowiskowy, ale za to dość dokładnie widać jedną ze sztuczek, które stosują złodzieje. Mężczyzna podchodzi do Hondy Hornet i sprawdza czy kierownica jest zablokowana. Po chwili robi kilka kroków w tył, bo uaktywnił się alarm motocykla. To nie płoszy złodzieja, który szybko zbliża się do maszyny, wiesza na kierownicy reklamówkę i zaczyna szukać czegoś w swoim plecaku. Potem odchodzi, jakby nic się nie stało.

Co się właściwie stało? Złodziej wiedział, że mógł zostać zdemaskowany więc błyskawicznie zmienił strategię. Wieszając na kierownicy torbę, chciał sprawić, aby ewentualni postronni obserwatorzy myśleli, że niby przypadkiem uruchomił alarm.


What is this dolt trying? Źródło:YT, George Tsiros

Na filmie widać, że ta prosta sztuczka odniosła zamierzony efekt. Syrena motocykla zaalarmowała kogoś, kto pojawił się w oknie powyżej parkującego motocykla. Osoba ta najwyraźniej została przekonana przez grę aktorską przestępcy i wróciła do środka. Z kolei złodziej po prostu odszedł, zapewne po to, aby próbować szczęścia z innym motocyklem nieco dalej.

%d bloggers like this: