Igor Jarowenko miał marzenie o niezwykłym trójkołowcu

Ten zdumiewający pojazd nie jest prototypem maszyny Nikoli Tesli, ale elektrycznym trójkołowcem autorstwa Igora Yarovenko. Jak powstał projekt o nazwie „Steam Punk”?

Igor Jarowenko to człowiek orkiestra. Wielbiciel dobrych trunków i pięknych maszyn żyje w Biszkeku, stolicy Kirgistanu, położonym u podnóża malowniczych Gór Kirgiskich w Kotlinie Czujskiej nad rzekami Ała Arcza i Ałamedin. Na co dzień Igor projektuje i szyje ubrania do spektakli, przedstawień teatralnych oraz akcji typu performance. Tworzy również, a może przede wszystkim… kobiece stroje kąpielowe. To dość nietypowe zajęcie, ale Jarowenko ma również inną pasję. Są nią pojazdy w klimacie steampunk.

Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com
Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com

Powiedzieć, że steampunk jest tylko boczną gałęzią cyberpunku to zdecydowanie za mało. Przede wszystkim cyberpunk wyraża tęsknotę do potężnych, zwalistych maszyn epoki pary – kotłów, żaru buchającego z metalowego brzucha, kół zamachowych, miedzianych kranów i żeliwnych obręczy. Oczywiście steampunk też różnicuje się i dzieli, natomiast Igora Jarowenko zafascynowała klasyczna wizja trójkołowego motocykla z „epoki pary”. Jak wyglądałaby taka maszyna?

Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com
Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com

Jarowenko skonstruował taki pojazd. Co prawda nie jest napędzany parą, ale rzeczywiście jeździ i ma zachowane wszelkie cechy swojej rodziny. Twórca trójkołowego pojazdu dokonał tylko jednego ustępstwa. Na „tablicy rozdzielczej” umieścił niewielki ekran ciekłokrystaliczny, który jest jednocześnie prędkościomierzem i informuje o przebiegu.

„Proces twórczy, który doprowadził mnie do tego pojazdu nie jest łatwy do opisania” – opowiada Jarowenko. „Chciałem skonstruować mały skuter z napędem elektrycznym, ale ponieważ mam solidną masę, stwierdziłem, że to za mało. Stopniowo projekt rosł i zmieniał się, dochodziły nowe elementy i pomysły. Ostatecznie powstał pojazd moich marzeń, nazwałem go po prostu Steam Punk.”

Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com
Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com

Trójkołowiec wyposażony jest w silnik elektryczny o mocy 5kW, przekładnię planetarną oraz napęd łańcuchowy tylnego koła. Silnik został „ukryty” w dębowej, 33-litrowej beczce na wino. Rama pojazdu to kratownica zespawana z rur kwadratowych.

Sporym problemem było zawieszenie pojazdu, które musiało poradzić sobie z wagą twórcy oraz niezbyt dobrymi drogami Biszkeku. Igor Jarowenko od początku planował, że cyberpunkowa trojka będzie rzeczywiście poruszać się po drogach, a nie jedynie stać na ekspozycji. Stąd pomysł użycia zawieszenia z Moskwicza 412. Pierwszy Moskwicz produkowany był przez radzieckie zakłady AZLK od 1967 do 1975 roku. Igorowi udało się także znaleźć zastosowanie dla porządnych resorów piórowych, które doskonale nadały się do wykorzystania w projekcie.

Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com
Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com

Przednie koła pochodzą z motocykla Ural, niegdyś dumy radzieckiego przemysłu, chociaż warto pamiętać, że Rosjanie tak naprawdę skopiowali niemiecki, doskonały motocykl BMW R71, który przemycili w okresie II Wojny Światowej z neutralnej Szwecji. Historia dała im zresztą pstryczka w nos, bo teraz Ural jest pod zarządem.. Amerykanów, a firma produkuje głównie krótkie, limitowane serie motocykli, nie więcej niż 2 tysiące sztuk rocznie. Przypomnijmy jeszcze, że na swoim koncie Irbicka Fabryka Motocykli ma ponad 3,2 mln wyprodukowanych motocykli.

Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com
Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com

Wspomniane koła z motocykla Ural obleczono w opony Michelin 110/80 R19, natomiast tylne 140/70 R12 pochodzi od skutera. Hamowanie odbywa się za pomocą przednich hamulców bębnowych i pedału hamulca oraz tylnego tarczowego. Dodatkowy system bezpieczeństwa stanowi hamulec postojowy uruchamiany kolejową wajchy umocowaną w boku korpusu maszyny.

Jarowenko nie uznaje półśrodków dlatego starał się używać głównie naturalnych, solidnych materiałów. Kierownica została pokryta w całości skórą jaka, część elementów wykończono skórą… anakondy. Wszystkie części stalowe zostały pokryte patynowaną miedzią, natomiast koła są pomalowane i następnie postarzone przez kowala.

Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com
Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com

Oczywiście pozostałe elementy dekoracyjne są także z miedzi, mosiądzu lub brązu. Jedynym ustępstwem w stronę współczesnej techniki, poza wspomnianym ciekłokrystalicznym ekranem, są światła LED kryjące się za szklanymi kloszami.

Średnia prędkość pojazdu w stylu VSF – tak niegdyś zwano steampunk i jest to skrót od Victorian Science Fiction – wynosi 20 kilometrów na godzinę. Maksymalny zasięg to około 30 kilometrów, zaś czas ładowania akumulatorów 3-4 godziny. Nawiasem mówiąc, do uzupełnienie energii nie potrzeba żadnych specjalnych gniazdek albo stacji Tesli. Wszystko co trzeba zrobić, to znaleźć zwykłe gniazdko sieciowe. Ładowarka oraz dwa transformatory ukryte są w pudle przypominającym głośnik muzyczny – obok tylnego koła. Twórca trojki zaprojektował nawet pewien system chłodzenia, który bazuje na zwiększonej cyrkulacji powietrza.

Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com
Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com

Dobry projekt w klimacie steampunku musi jednoznacznie nawiązywać do stylu, ale nie może być przeładowany ozdobami i dodatkami. Nie powinny one przytłaczać głównej bryły, zakrywać maszyny. Jarowenko rzeczywiście tego dokonał, natomiast każdy z elementów, które zostały umieszczone na trójkołowcu, ma swoje znacznie lub przesłanie. Chodzi między innymi o bagażnik nawiązujący do rosyjskiego pochodzenia pojazdu. Z kolei wprawne oko dostrzeże na jednym z elementów, rosyjskiego bohatera podań ludowych.

Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com
Steampunk Trike, Igor Yarovenko. Foto: steampunktendencies.com

Budowa i dopracowanie pojazdu kosztowało autora dwa lata wytężonej pracy. Igor Jarowenko nie żałuje tych miesięcy. „Dla mnie ta trojka to przede wszystkim dzieło sztuki, a dopiero potem środek transportu” – mówi twórca.

Oczywiście ten pojazd jest niepraktyczny i powolny ale w cyberpunku nie chodzi o to, żeby było praktycznie. Połączenie sztuki z motoryzacją to nie jest prosta sprawa. Przekonujemy się o tym codziennie mimowolnie oglądając jednakowe koszmarki wyplute przez potężne koncerny samochodowe. Trojka Igora Jarowenko jest jedyna w swoim rodzaju, wyjątkowa i przecież na swój sposób piękna. Za to Igorowi Jarowenko należy się szacunek i podziw.

%d bloggers like this: