Nietypowy start spod świateł. I nie chodzi o jazdę na jednym kole…

Chyba każdy motocyklista pamięta swoje początki, decyzję o podjęciu nauki jazd na motocyklu. Pierwsza chwile w siodle to były emocje, spięcie oraz nerwy napięte jak postronki, ale i entuzjazm, którym parował uszami. Uruchomienie grzmiącego silnika, potem pierwsze próby operowania sprzęgłem, pierwszy bieg, szarpnięcie motocykla, który natychmiast pokazuje, że to nie igraszki, ale prawdziwa moc, groza i przygoda.

Foto: YT, touchmenot films
Foto: YT, touchmenot films

Według dziennikarzy portalu Autoevolution facet na poniższym nagraniu nie przeszedł odpowiedniego kursu albo ma trudności z właściwą techniką, która polega na podparciu się prawą nogą i obsługą dźwigni zmiany biegów lewą nogą przy jednoczesnym operowaniu manetką sprzęgła. Stąd śmieszne odpychanie się nogami, co umożliwia start z mniejszym ryzykiem, że silnik zgaśnie.

Być może motocyklista ma jednak inny problem, a mianowicie zerwaną lub zablokowaną linkę sprzęgła. Swoją drogą to jeden z koszmarów motocyklistów, szczególnie mniej doświadczonych, którzy nie wiedzą, jak radzić sobie w takiej sytuacji.


New rider learning the clutch. Źródło: YT, touchmenot films

Aby bezpiecznie zatrzymać motocykl nie należy wyłączać zapłonu przy dużej prędkości, bo może to się zakończyć blokadą tylnego koła. Należy zrzucać biegi do pozycji neutralnej (to możliwe nawet bez sprzęgła) a następnie z wyczuciem użyć obu hamulców aż do zatrzymania się.

%d bloggers like this: