Jeżdżenie motocyklem jesienią. Dziesięć zmian, na które warto się przygotować

Jesień jest kolorowa i często bardzo słoneczna, ale przynosi także pierwsze zwiastuny zimy. Świadomość kończącego się sezonu sprawia, że chcemy złapać jeszcze ostatnie piękne dni, zanim nadciągną te pochmurne, wilgotne i szare. To nie wszystko.

Ponadto właśnie teraz większość motocyklistów czuje się o wiele pewniej, niż wiosną, kiedy trzeba było wypchnąć motocykl z garażu po dłuższym postoju. Obie te sprawy niekiedy niezauważalnie determinują styl jazdy – rośnie prędkość, liczba nieprzemyślanych, ryzykownych manewrów. Na dodatek cykliczne zmiany zachodzące w przyrodzie powodują nowe, unikalne zagrożenia, o których często nie pamiętamy. Nawet jeśli pogoda wciąż dopisuje, rzeczywistość jest taka, że liście opadają, temperatura się obniża, a światła słonecznego jest z każdym tygodniem mniej. Sprawdź czy znasz dziesięć zmian, na które warto się przygotować.

Liście na drogach

W parkach i lasach drzewa zaczną zrzucać liście, ten proces wkrótce przyspieszy. Najczęściej bagatelizujemy liście na drodze, bo jest ich dużo, szybko się do nich przyzwyczajamy i nie dostrzegamy zagrożenia, które mogą stanowić. Suche liście często maskują dziury i nierówności na drogach, szczególnie lokalnych, mniejszych, nie tak sprawnie i często sprzątanych przez odpowiednie służby. Należy zachować ostrożność, szczególnie jeśli wybierasz się na jesienną przejażdżkę po malowniczej trasie. Ponadto nawiewane przez wiatr sterty liści mogą spowodować uślizg koła, pamiętaj o tym szczególnie na zakrętach.

Krótsze dni

Jeśli dużo jeździsz, częściej będziesz zmuszony przemieszczać się po zmroku. Dni są jeszcze ciepłe, ale poranki i wieczoru już zimne. Trzeba pamiętać o stosownym ubiorze uwzględniającym te warunki, warto też upewnić się, że wszystkie żarówki oświetlenia działają, a soczewki są czyste. Kierowcy samochodów też muszą przestawić się na jazdę podczas jesiennej szarówki – postaraj się być widoczny i pamiętaj, że agresywny styl jazdy, który mógł sprawdzać się podczas lata, teraz jest dla ciebie zagrożeniem.

Odbicia promieni słonecznych

Jesień nadchodzi wtedy, kiedy Słońce, widoczne na niebie na półkuli północnej, przekracza punkt na swojej orbicie (tzw. punkt Wagi), w którym promienie słoneczne padają na równik ziemski pod kątem 90 stopni. Zaczyna wówczas słabiej oświetlać półkulę północną, a mocniej – południową. Dzień będzie się skracał aż do 22 grudnia, kiedy nastąpi przesilenie zimowe.

Foto: visitmysmokies.com
Foto: visitmysmokies.com

Wszystko to oznacza, że żółta kula wisi na niebie bardzo nisko, zaś cienie drzew, budynków, innych obiektów stałych, stają się bardzo długie i wręcz można je dotknąć. Niekiedy efekt ten przypomina światło stroboskopowe – na pewno zdarzyła ci sie nie raz jazda w takich warunkach. W tym czasie łatwo zostać oślepionym przez promienie Słońca odbijające się w szybach, gładkich i błyszczących powierzchniach. To może zaskoczyć zarówno ciebie, jak i innych użytkowników drogi. Dobierz odpowiednie okulary lub gogle, upewnij się, że szybka kasku radzi sobie w takich warunkach.

Migracja dziczyzny i sezon godowy

Jesienią ma miejsce o wiele więcej kolizji z sarnami i pozostałymi, dzikimi kopytnymi. Dla właścicieli jednośladów takie spotkanie z reguły jest o wiele groźniejsze, niż dla samochodziarzy. Uważaj szczególnie o zmierzchu, który nadchodzi wcześniej i jest dłuższy, oraz o świcie. Kiedy sarna znajdzie się w snopie światła przedniego reflektora, często zamiera, stoi nieruchomo, co może cię zwieść, bo po chwili zwierzę wystartuje, nomen omen, z kopyta – wprost pod twoje koła. Gdy zobaczysz znak A – 18 b, czyli „uwaga, dzikie zwierzęta”, po prostu zwolnij. Warto też pamiętać, że zgodnie z artykułem 25. Ustawy o ochronie zwierząt, kierujący pojazdem, który potrącił zwierzynę powinien najpierw zabezpieczyć miejsce wypadku, a następnie powiadomić najbliższy urząd policji / straż miejską.

Zimne opony

Opony motocykli typu touring są wykonane najczęściej z twardszej mieszanki gumy i na ogół bardziej nadają się do jazdy w chłodne dni. W sportowych motocyklach jest na odwrót, świetnie trzymają się nawierzchni w czasie upałów, ale w zimne, jesienne dni, zaczynają się problemy i koła nie mają odpowiedniej trakcji. Weź to pod uwagę wyjeżdżając na drogę w październiku i listopadzie.

Zmarznięty motocyklista

O ubiorze odpowiednim do warunków wspominaliśmy już przy okazji „krótszych dni”. Zimno jest męczące, narażony na nie motocyklista po pewnym czasie mniej sprawnie reaguje na bodźcie, zamiera na siodełku uczepiony kierownicy i zafiksowany na celu podróży. Jeśli poczujesz, że świadomość rozlewa ci się jak plama oleju i właściwie nie wiesz, gdzie jesteś, to natychmiast się zatrzymaj.

Foto: motorosfamily.blog.hu
Foto: motorosfamily.blog.hu

Kiedy jedziesz dłuższy czas podczas jesiennych chłodów musisz po prostu pamiętać o częstych postojach. Zatrzymaj się co 45 minut, nawet co pół godziny, na gorącą herbatę z cytryną. Pochodzi chwilę, rozgrzej się, byle nie czymś mocniejszym. Kiedy jest zimno, nie chce się pić. Nie zapominaj o uzupełnianiu płynów.

Podgrzewane manetki i siedzisko

To naprawdę wspaniały wynalazek. Sam wiesz, jak szybko ciepło ucieka z palców i jak niewiele czasu potrzeba, żebyś poczuł igły zimna wbijające się pod paznokcie. Skostniałe dłonie nie ścisną klamki sprzęgła i hamulca z odpowiednią siłą. Przyjemne ciepło płynące z podgrzewanych manetek rozlewa się na całe ramiona, a jeśli masz podgrzewane siedzisko, to na całą… To nieprawda, że „grzałki” to bajer dla dziadków i emerytów. Tak mówią tylko ci, którzy muszą sami zmagać się z chłodem. Jeśli możesz skutecznie i komfortowo przedłużyć sobie sezon jazdy, to czemu tego nie zrobić?

Lód na drodze

Szron i pierwsze płatki lodu na drodze stanowią zagrożenie, przed którym nie musimy specjalnie ostrzegać. Każdy wie, że w takich warunkach o utratę przyczepności kół jest bardzo łatwo. Jedna uwaga. Szczególnie groźne bywają zacienione odcinki drogi oraz mosty, gdzie lód powstaje i utrzymuje się dłużej, nawet kiedy na innych fragmentach nawierzchni nie ma po nim śladu. Bądź też przygotowany na zmianę warunków w ciągu dnia, szczególnie jeśli planujesz podróż przez góry.

Mniej… motocyklistów

To norma. Oczywiście niemal każdy opowiada, że on jeździ przez cały sezon, nawet kiedy przez lokalne drogi potrafią przebić się tylko pługi śnieżne. Rzeczywistość jest natomiast taka, że ¾ motocyklistów odstawia swoje dwa kółka w dniu, gdy zaczyna się jesienna słota lub niewiele później. Mniej motocyklistów na drogach, to znowu zmniejszona uwaga kierujących samochodami, którzy bardzo szybko odzwyczajają się od jednośladów. Nie chodzi o to, żeby im o sobie przypominać ciągłym trąbieniem i sygnałami świetlnymi, ale trzeba ponownie brać poprawkę na okres roku i warunki – samochodziarz może cię zwyczajnie nie dostrzec.

Izolacja

Malownicze drogi, które skradają się pomiędzy niewielkimi wsiami i miasteczkami, zwłaszcza na obszarach turystycznych, mają jesienią zupełnie inny klimat. Są puste, ciche, często jakby wymarłe. Sezonowe biznesy zostają zamknięte na siedem spustów, milkną i pustoszeją plaże, cicho robi się w lasach, po których bezgłośnie stąpa lis. To wspaniały czas, żeby znaleźć się w tych miejscach na motocyklu, ale weź pod uwagę, że mogą pojawić się kłopoty z zakwaterowaniem, pomocą w razie awarii, kupnem żywności. Jedziesz w trasę? Zaplanuj całą wyprawę solidnej niż w lecie, będziesz później mógł podziwiać przyrodę, a nie zmagać się z problemami.

Jesień jest… dobra

Jesień to piękna pora żeby gdzieś pojechać. Kolory są spektakularne, powietrze czyste i ostre. Gdy za kilka tygodni opadną liście, pojawią się sękate pnie drzew, omszałe kamienie – teren stanie się widoczny – będziesz mógł spoglądać dalej i zapamiętać rzeczy, które były tam zawsze, ale ukryte. Warto jeździć jesienią.

%d bloggers like this: