Grzech główny samochodziarzy – wymuszenie pierwszeństwa przejazdu

Kolejna typowa sytuacja. Kierowca samochodu być może widzi motocyklistę, ale nie zdaje sobie sprawy, że jednoślady poruszają się tak szybko. Druga ewentualność jest taka, że kierujący autem rzucił okiem na drogę i nie dostrzegł jednośladu, który jest wąski i znacznie mniejszy niż samochód.

Być może było właśnie tak, chociaż motocyklista ma na sobie żółtą kamizelkę odblaskową, więc powinien być dobrze widoczny. Efekt w każdym razie jest ten sam, samochodziarz wymusza pierwszeństwo i niemal doprowadza do zderzenia.


Clench Your Ass and Hit the Gas. Foto: CrashTestDave

Na szczęście motocyklista wykazał się refleksem i umiejętnościami, udało mu się wymanewrować i uniknąć wypadku. Swoją drogą wymuszenie pierwszeństwa przejazdu przez kierującego samochodem jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków z udziałem motocykli.

Warto o tym pamiętać i stosować zasadę ograniczonego zaufania. Zresztą nie tylko do skręcających samochodów, ale do wszystkich uczestników ruchu drogowego. Naprawdę lepiej zakładać, że kierowca puszki nie widzi motocykla, niż liczyć na to, że kolorowa kamizelka, przednie światło lub fluorescencyjne kolory kasku pomogą. Niestety zbyt często okazuje się, że nie pomogły.

%d bloggers like this: