Motocyklista w płomieniach z powodu banalnego błędu

Ponieważ weekend to czas motocyklowych wycieczek, warto przypomnieć pewne dramatyczne nagranie. Motocyklista w Georgi w Stanach Zjednoczonych popełnił podstawowy, banalny w sumie błąd, który mógł go kosztować życie. Obejrzyjcie dokładnie materiał filmowy, o czym ten facet zapomniał?

Foto: YT, Weird Planet
Foto: YT, Weird Planet

Mężczyzna zatrzymał swojego Harley-Davidsona na stacji w miejscowości Marietta. Zszedł z motocykla, wyciągnął pistolet węża dystrybutora paliwa i zaczął spokojnie tankować. Dodajmy jeszcze, że użył spustu automatycznego tankowania, który odbija w momencie, kiedy zbiornik jest już niemal pełen.

Błąd motocyklisty polegał głównie na tym, że nie wyłączył silnika. Harley cały czas pracował na biegu jałowym. Właściciel maszyny nie zauważył, że paliwo w pewnym chwili przelało się ze zbiornika, błyskawicznie dotarło w okolicę rozgrzanej rury wydechowej i pracującego układu. Nastąpił samozapłon. Płomienie ogarnęły motocykl i właściciela Harleya.


Motorcycle Rider Engulfed In Flames.Źródło: YT, Weird Planet

Motocyklista miał szczęście, że na pomoc natychmiast ruszyły dwie postronne osoby. Za pomocą płaszczy zdusili płomienie na ofierze i przenieśli ją na trawnik. Jeden z mężczyzn sam odniósł poważne obrażenia rąk i musiał zostać przewieziony do szpitala, podobnie jak pechowy kierowca. Motocykl spłoną doszczętnie, stacja ocalała dzięki natychmiastowemu odcięciu paliwa od dystrybutorów.

Stacje paliwowe wydają się bezpieczne i zazwyczaj takie są, ale błędów człowieka nie można wyeliminować. Bądźcie ostrożni podczas tankowania.

%d bloggers like this: