Stary muzyk i jego nowa miłość do motocykla Indian Chief Vintage

Być może nie słyszeliście o zespole „The Vintage Chiefs”, który gra kawałki w stylu zwanym niekiedy „roadhouse”. Wokalista tej kapeli, Gil Edwards, świętuje właśnie 50-lecie kariery muzycznej i z tej okazji pochwalił się również swoim nowym motocyklem Indian Chief Vintage. To dość nietypowa zmiana, bo Edwards przez lata jeździł Harleyem-Davidsonem, którego aktualnie chce wystawić na sprzedaż.

Gil Edwards. Foto: Runa Bente Kvammen
Gil Edwards. Foto: Runa Bente Kvammen

Mimo że muzyk pochodzi z Medford w stanie Oregon, życie wyniosło go poza granice Stanów Zjednoczonych, aż do Norwegii. 35 lat temu Edwards podpisał kontrakt muzyczny z zespołem „The Knuckleheads” i dlatego pozostał w Skandynawii.

Gil wspomina, że kiedy był nastolatkiem, jego ojciec posiadał czterocylindrowy egzemplarz motocykla Indian, zaś wuj jeden z topowych modeli marki Harley-Davidson. Obaj nieustannie toczyli boje o to, która maszyna jest lepsza.

Gil Edwards. Foto: Runa Bente Kvammen
Gil Edwards. Foto: Runa Bente Kvammen

Jakby w ramach protestu młody Edwards kupił sobie motocykl angielskiej marki Triumph. Był to model Tiger Cub o pojemności 200 cm3. Kolejną maszyną muzyka został BSA Victor, ale ostatecznie ojciec przekonał Gila, że Harley to najlepszy wybór.

Dlaczego zatem po tylu latach Edwards przesiadł się motocykl marki Indian? Gil mówi, że po prostu w nim się zakochał. Motocykl ma imponujący moment obrotowy, jest bardzo wygodny na dłuższych trasach i świetnie zachowuje się w zakrętach.

Foto: FB, Gil Edwards & the Vintage Chiefs
Foto: FB, Gil Edwards & the Vintage Chiefs

Przypomnijmy, że sercem modelu Chief Vintage jest silnik ThunderStroke 111, którego moment wynosi 161 Nm przy zaledwie 3 000 obr./min.

Źródło: autoevolution.com

%d bloggers like this: