Szkoła jazdy dzieli kursantów ze względu na płeć. We Francji

Francja stał się ostatnio miejscem kilku ataków terrorystycznych, co powoduje wiele napięć i nerwowe reakcje na różne działania społeczności muzułmańskiej, z której wywodzi się część zamachowców.

Sprzeciw zlaicyzowanej części Francuzów, którzy nie chcą na swojej ziemi obcych zwyczajów i zachowań, przybiera różne formy. Głośnym echem odbiła się ostatnio decyzja władz Nicei, Cannes, oraz czternastu innych miast w południowo-wschodniej Francji, które zabroniły kobietom w burkini (rodzaj stroju kąpielowego dla muzułmanek) wchodzenia na publiczne plaże.

Foto: YT, SourceFed
Foto: YT, SourceFed

Nowa fala niechętnych komentarzy dotyczy decyzji jeden z muzułmańskich businesswoman. Kobieta jest właścicielką szkoły jazdy w miejscowości Villefranche sur Saône znajdującej się w regionie Owernia-Rodan-Alpy w pobliżu Lyonu.

Właścicielka szkoły wprowadziła kursy wyłącznie dla kobiet, z salami, do których mężczyźni nie mają wstępu. Ponadto instruktorami jazdy są również tylko kobiety. Nietypowy pomysł spowodował oburzenie mieszkańców Villefranche sur Saône, natomiast zastępca burmistrza miasta stwierdził, że takie inicjatywy prowadzą do „sekciarstwa”.

Ostatecznie Rada Miasta wydała oświadczenie, w którym pojawiło się zdanie: „Potwierdzamy nasze zobowiązania do wartości Republiki i równości mężczyzn oraz kobiet, oraz naszego sprzeciwu wobec wszelkiego rodzaju komunalizmu”.

Kierownik i właścicielka szkoły, Sarah Bakar, zaprzeczyła, że jej oferta skierowana do kobiet w jakimkolwiek stopniu wiąże się z religią. Businesswoman dodała również, że inne szkoły już dawno proponują podobne rozwiązania.

Ciekawe jak takie pomysły przyjęłyby się w Polsce…

Źródło: www.i24news.tv

%d bloggers like this: