Upał kontra motocyklista. O czym pamiętać?

Ciepła, słoneczna pogoda i długie letnie dni sprawiają, że to idealny czas na motocyklową zajawkę. Ostatnie trzy dekady okazały się ekstremalnie gorące niezależnie od tego czy wierzysz w efekt cieplarniany, czy nie. Skoro nie trzeba już jechać do Afryki, żeby poczuć się jak na Saharze, warto wiedzieć jak się bronić i na co zwracać uwagę, żeby nie wyglądać jak spalona grzanka albo Ghost Rider.

Podczas motocyklowych wypadów, kiedy kilkugodzinna dzienna jazda nie jest niczym wyjątkowym, łatwo przegrać z temperaturą. Poniższe wskazówki pozwolą Ci zachować „zimną krew”, gdy żar leje się z nieba.

1. Nawodniony, nie nagrzany

Odwodnienie to stan, w którym zawartość wody w organizmie spada poniżej wartości niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Przyczyny są różne, picie zbyt małej ilości wody i niewyrównanie strat poniesionych silnym poceniem się to niektóre z nich. Już utrata 1–2 proc. płynów negatywnie wpływa na funkcjonowanie skomplikowanego układu jakim jest nasze ciało. Wydawałoby się, że motocykliści nie znajdują się w grupie ryzyka, ale to mit, czego dowodzi choćby smutny przypadek Michała Hernika, który zmarł wskutek przegrzania organizmu i odwodnienia podczas Rajdu Dakar 2015.

Oczywiście nikt nie będzie eksploatował swojego organizmu ponad miarę, ale podczas jazdy grupowej, w upale, na odcinkach wymagających szczególnej uwagi lub bardzo zatłoczonych, wcale nie jest trudno zapomnieć o uzupełnianiu płynów. Czujesz suchość w ustach, masz problemy z koncentracją, pogarsza się Twoje widzenie? Prawdopodobnie przyjmujesz za mało płynów. Trzeba przeciwdziałać!

Foto: Ghost Rider
Ghost Rider. Foto: e2ua.com

Ważne, aby pić nie tylko wodę, ale również elektrolity, które są wypłukiwane z organizmu (głównie sód i potas). Sięganie po bidon podczas podróży nie zawsze jest wygodne i bezpieczne. Być może nie masz gdzie umieścić nieporęcznego pojemnika w wodą. W takiej sytuacji bardzo dobrym rozwiązaniem jest niewielki, płaski plecak z bukłakiem i rurką umożliwiającą picie w dowolnym momencie.

Konstrukcja ustnika pozwala na picie bez zamykania zaworu. To proste i wygodne rozwiązanie. Ceny plecaków zaczynają się już od ok. 140 zł za model 4F z bidonem 3 l. Najdroższe są plecaki firm Camelbak i Salomona. Stricte motocyklowy model Camelbak Rogue kosztuje ok. 300 zł. Warto dodać, że w sportowych sklepach można dokupić bukłaki o innych pojemnościach, np. 1 litr i 5 litrów, co pozwoli lepiej dobrać litraż do długości planowanej trasy lub częstotliwości postojów.

2. Alkohol i kofein daje kopa?

O jeździe na podwójnym gazie powiedziano i napisano już wszystko, ale dlaczego powinniśmy unikać kawy? Pijemy ją dla smaku, ale podczas podróży głównie dlatego, ze może usunąć zmęczenie. Trzeba jednak wiedzieć, że kofeina zawarta w aromatycznym napoju, która ma pobudzić motocyklistę, jedynie potęguje aktualny stan organizmu. Zmęczenie wydaje się mniejsze, powraca jasność myślenia, ale w zależności od stopnia przyzwyczajenia organizmu do kofeiny, pozytywne aspekty działania substancji czynnej mogą skończyć się dość szybko, a zmęczenie powróci ze zdwojoną siłą. Ponadto kawa ma silne działanie moczopędne, co znowu wiąże się z ryzykiem odwodnienia.

Zamiast kawy warto pomyśleć przed wyprawą o dwóch sprawach. Po pierwsze należytym odpoczynku i odpowiedniej dawce snu, a po drugie – właściwym posiłku. Zamiast ciężkostrawnego i tłustego śniadania lepiej zjeść lekkie i energetyczne. Sił będzie więcej, a zmęczenie nie pojawi się tak szybko.

3. Nie szata czyni człowieka, ale…

Pocenie się jest metodą regulacji temperatury. Jeśli ten proces jest zaburzony, łatwo o przegrzanie, dlatego odzież motocyklowa powinna spełniać szereg warunków, aby była skuteczna i pewna. Jest wiele kombinacji ubioru, a rozpiętość cen bardzo duża. Najtańsze są klapki i krótkie spodenki, ale odradzamy ten wariant.

Obecnie większość ubrań posiada dwie warstwy – materiał wierzchni oraz membranę, ew. podpinkę. Występują też trzy warstwy – materiał wierzchni, membrana oraz podpinka ocieplająca. Warto dopowiedzieć, że membrana odpowiada za wodoodporność i przewiewność, ale również izoluje ciepło, co latem jest problemem – dlatego membrany są najczęściej wypinane. Podczas najcieplejszych tygodni w roku motocykliści często wybierają bluzery lub nawet podkoszulki i zwykłe spodnie, ale w trasie takie rozwiązanie odpada.

Najlepszą opcją w upalne dni jest mesh, czyli materiał umożliwiający cyrkulacje powietrza. Mesh wykonany jest z włókien poliamidowych i często pokryty innym materiałem dla poprawy odporności (np. teflon). W komplecie jest także komplet ochraniaczy. W handlu występuje sporo modeli specjalnych kurtek na lato, które dzięki modułowej konstrukcji mogą szybko zamienić się w odzież na chłodniejszy wieczór lub poranek, albo pomoc w razie deszczu (wodoodporna podpinka). Ceny są różne, zaczynają się od mniej więcej 400 zł.

4. Gorąco jak w piekle

Oczywiście ten warunek jest bardzo trudno spełnić. Najgorętsza pora dnia przypada od południa do około siedemnastej. Warto pomyśleć o takim zaplanowaniu wycieczki, aby wyruszyć wcześnie rano i dojechać do celu lub punktu pośredniego przed najgorętszą porą dnia. Nie chodzi tylko o samopoczucie motocyklistów.

Inni uczestnicy ruchu drogowego też odczuwają skutki palącego Słońca i żaru, który leje się z nieba. To wpływa na kondycję, koncentrację, uwagę samochodziarzy i przekłada na potencjalne błędy oraz pomyłki. Niektóre mogą kosztować czyjeś zdrowie lub życie, dlatego jeśli możesz, unikaj ekstremalnych warunków pogodowych. Błękitne niebo i wielka kula Słońca są dobre kiedy leżysz na plaży, natomiast gdy opony kleją się miękkiego asfaltu a ostre promienie oślepiają kierowców, musisz bardzo uważać.

5. Zdrowy rozsądek?

Nauczy się nie lekceważyć sygnałów swojego organizmu. Faceci nieprzypadkowo żyją krócej od kobiet. Boli Cię głowa? Zaciskasz zęby i myślisz – To przejdzie! Czujesz dziwne kołatanie serca? Mocniej chwytasz kierownicę i jedziesz do przodu. Przecież jesteś mężczyzną i nie będziesz się rozczulał nad sobą z tak banalnego powodu, prawda? A tym bardziej zawracał cztery litery kumplom, z którymi pojechałeś w trasę – takie myślenie w stylu macho może doprowadzić do nieszczęścia.

Zawsze, po postu zawsze, gdy odczuwasz zawroty głowy lub silny ból, skurcze albo naprzemienne stany chłodu i gorąca, sygnalizuj innym konieczność zatrzymania się. Powyższe objawy mogą wskazywać na przegrzanie organizmu, co prowadzi do udaru cieplnego, a nawet śmierci. Nie warto zgrywać bohatera i zaprzepaścić szansę nawinięcia wielu kilometrów wraz z przyjaciółmi.

Mówiąc krótko, zjedź na najbliższą stację, parking, zatoczkę, albo nawet przecinkę w lesie. Zdejmij kask i jeśli to możliwe owiń mokry, zimny ręcznik, wokół głowy. Jeśli jesteś na stacji, poproś o lód. Z kolei nad brzegiem jeziora można zmoczyć ręcznik, bandanę lub chustę w wodzie i schłodzić rozpalone czoło.

Oczywiście to tylko kilka głównych porad i wskazówek. Masz swój własny, sprawdzony sposób na udaną jazdę w upalne dni? Napisz nam o nim w komentarzu!

%d bloggers like this: