Tak wygląda Graham. Ten „człowiek” przeżyje każdy wypadek

Graham nie ma szyi, ale za to wydatny kark i szeroką twarz. To nie oznacza, że od lat trenuje w lokalnej siłowni. Zresztą prawdopodobnie wywołałby popłoch wśród gości klubu sportowego, bo inne szczegóły jego anatomii sprawiają, że wygląda jak starszy brat E.T. Skąd ten cudaczny wygląd?

Foto: TAC
Foto: campaignbrief.com

Graham to w rzeczywistości wynik badań australijskich lekarzy, którzy chcieli sprawdzić, jak powinien wyglądać człowiek, który powinien przetrwać większość wypadków komunikacyjnych. Wyszedł im właśnie… Graham. Tak, moi drodzy. Kask i żółw na plecach nie pomoże. Tak naprawdę trzeba zamienić się w coś na podobieństwo żółwia i krokodyla, z domieszką kilku ludzkich cech.

Skąd ten cudaczy wygląd? Graham nie posiada właściwie szyi, a więc nie złamie karku. Jego skóra jest znacznie grubsza i mniej podatna na uszkodzenia mechaniczne. Twarz „modela” zabezpiecza warstwa tłuszczu, która chroni głęboko osadzone oczy i nozdrza, zaś czaszką wielkości balona stratosferycznego mieści specjalne włóka amortyzujące.

graham_02
Foto: TAC

Również tułów jest chroniony przez poduszki powietrzne – to te paskudne narośla. Nogi i ramiona Grahama mogą wyginać się w każdą stronę, a więc nie są tak podatne na złamania jak nasze. Chyba najgorsze jest to, ze Graham rzeczywiście istnieje. Do jego stworzenia użyto m.in. silikonu i prawdziwych, ludzkich włosów.

Graham powstał po to, aby ukazać jak wielkie przeobrażenia musiałyby zajść w naszych ciałach, żebyśmy mogli przetrwać wypadek. Mister G. odbędzie teraz tournee po Australii promując bezpieczną jazdę.

I jeszcze jedno, Graham to kierowca samochodowy. Gdyby miał być motocyklistą, zapewne jeszcze mniej przypominałby człowieka, a bardziej Godzillę.

Źródło: abc.net.au

%d bloggers like this: