10 porad bezpiecznej jazdy. Znasz wszystkie?

Jazda w ruchu miejskim może być koszmarem, ale nie jest, bo większość niezbędnych czynności wykonujesz automatycznie. To dobrze, ale również źle, bowiem automatyzm może zastąpić myślenie. Poniższa lista ma zadanie przypomnieć Ci o kwestiach, które stanowią ciągłe zagrożenie na drodze. Pamiętaj o nich, a będziesz bezpieczniejszy.

Zamknij oczy i przypomnij sobie swoją ostatnią jazdę w mieście. Wszystkie te rozpędzone, otaczające Cię pojazdy, niezliczone znaki pionowe i poziomie, światła, klaksony, przebiegających przez jezdnię pieszych, ostre słoneczne światło lub deszcz. Do tego długą listę czynności, które musisz płynnie wykonywać posługując się czterema kończynami na raz, balansem ciała i wyczuciem motocykla oraz drogi…

Foto: rebelroadcompany.com
Foto: rebelroadcompany.com

Jeśli się nad tym głębiej zastanowić to niewiarygodne, że potrafimy opanować tyle rzeczy na raz, jednak pewne kwestie mogą się zgubić w natłoku wrażeń. Nawet jeśli o nich wiesz, być może nie zwracasz na nie wystarczającej uwagi. Sprawdź poniższą listę, aby się upewnić, że działasz i reagujesz właściwie.

Patrz na głowy kierowców

Ta nieco dziwna porada ma swoje sensowne uzasadnienie. Większość kierowców przed wykonaniem manewru, który „zapomnieli” zasygnalizować kierunkowskazem, wyraźnie i dość gwałtowne wychyli głowę w kierunku, w którym zamierzają jechać. Chcą się oczywiście upewnić, że mają miejsce, przestrzeń dla swojego auta na sąsiednim pasie ruchu. Jeśli kątem oka dostrzeżesz, że kierowca samochodu „zarzucił” głową, spodziewają się jakiejś niespodzianki. No chyba, ze facet akurat słucha ACDC. Tak też może się zdarzyć.

Ufaj lusterkom, ale nie bezgranicznie

Lusterka mogą uratować z wielu nieciekawych sytuacji, ale nie zawsze pokażą Ci wszystko, nawet jeśli są prawidłowo wyregulowane. Wypracuj nawyk szybkiego spojrzenia przez ramię zaraz po tym jak zajrzysz w lusterko – oczywiście głównie w sytuacji, gdy wykonujesz jakiś manewr, np. zmieniasz pas ruchu. Chodzi dosłownie o przysłowiowy rzut oka, upewnienie się, że wszystko jest okej. Poza legendarną martwą strefą będziesz miał pewność, że obok nie pojawił się jakiś problem, którego w okienku lustra nie dostrzegłeś.

Nigdy nie jedź pomiędzy samochodem a zjazdem

To zdarza się nagminnie. Kierujący autem przypomina sobie, że miał zjechać na mijanym właśnie zjeździe z autostrady, obwodnicy, drogi ekspresowej lub w mieście, na dużym skrzyżowaniu. Jeśli znajdziesz się na drodze pojazdu, bardzo wiele ryzykujesz. Pamiętaj o tym, kiedy dojeżdżasz do newralgicznego punktu na drodze, a na Twojej wysokości znajduje się jakiś samochód. Lepiej znaleźć się przed nim lub za nim.

Palec na hamulcu

W dynamicznej zmieniającej się sytuacji, głównie w ruchu miejskim, szybkość reakcji może uratować Ci życie. Trzymaj palec lub dwa na dźwigni hamulca a palce prawej stopy blisko pedału hamulca. W razie zagrożenia nie będziesz przebierał paluchami jak pijany grajek na fortepianie. Będzie już gotowy. I jeszcze jedno – pamiętaj, ze należy użyć obu hamulców.

Bądź widoczny

Jasne, że faceci w czarnych skórach, smolistych kaskach i motocyklach w kolorze węgla wyglądają jak Jeźdźcy Apokalipsy, ale dla postronnych obserwatorów, pieszych, rowerzystów, samochodziarzy, są co najwyżej czarną plamką na oku. Szczególnie, kiedy motocykl jedzie szybko, a warunki są ciężkie – pada deszcz, jest mgliście lub po prostu dzień jest szary jak kolejka do mięsnego w PRLu. Oczywiście nikt nie każe Ci zakładać brokatowego kasku Biltwella z bąbelkową szybą w kolorze tęczy, ale choćby kilka odblaskowych pasów na kurtce i motocyklu powinieneś mieć. Chodzi przecież też o Twoje bezpieczeństwo.

Miej zapas mocy

Podczas sporego ruchu, kiedy sytuacja zmienia się dynamiczne z sekundy na sekundę, dobrze żebyś miał odpowiedni zapas mocy w razie konieczności gwałtownego przyspieszenia. Niektóre motocykla mają go zawsze, ale znakomita większość potrzebuje trochę czasu, żeby wygenerować odpowiednią moc. Możesz sobie pomóc jadąc na niższym biegu niż normalnie, dzięki temu motocykl będzie gotowy, aby z kopyta ruszyć do przodu od razu, kiedy będziesz tego potrzebował. Wyższe obroty to też większy hałas, który lepiej ostrzega innych o Twojej obecności.

Nie stój w korku

Chodzi o sytuację, gdy dojechałeś do pojazdu, który jako ostatni stoi w korku na trasie szybkiego ruchu. Możesz sygnalizować problem na drodze za pomocą świateł awaryjnych, ale lepiej będzie ustawić się pomiędzy pojazdami, które są przed Tobą. To pozwoli zabezpieczyć się w razie gdyby kierowca kolejnego pojazdu dojeżdżającego do zatoru nie zredukował prędkości wystarczająco wcześnie. Nawet jeśli stoisz już pomiędzy samochodami i jesteś względnie bezpieczny, patrz w lusterka i trzymaj nogę na gazie. Bezpieczny zawsze ubezpieczony.

Zanieczyszczona jezdnia

Jadąc motocyklem należy patrzeć przed siebie ale zbyt wiele wypadków spowodowane jest rozlaną ropą, olejem silnikowym lub zwykłym piaskiem, żeby zapominać o tym niebezpieczeństwie. Nie musisz liczyć białych linii rozdzielających pasy, ale miej baczenie na dziwne zjawiska na asfalcie. Niekiedy lepsze mogą okazać się inne zmysły niż wzrok – możesz poczuć zapach rozlanej ropy lub usłyszeń uderzające o wnętrze błotnika kamyki, co wskazuje na rozsypany piach na drodze. Szczególnie niebezpieczny jest piach na zakrętach, natomiast plamy ropy i oleju często trafiają się na postojach przed światłami. Unikaj ich jak ognia.

Zbyt długo migające kierunkowskazy

Niezależnie od tego czy musisz sam wyłączyć migający kierunkowskaz, czy też maszyna wyposażona jest w automat, który robi to za Ciebie, wyłączaj kierunku zaraz po zakończeniu manewru. Jazda z włączonym kierunkowskazem, nawet na relatywnie krótkim dystansie, może zmylić pojazd poruszający się za Tobą. Kierowca będzie czekał na Twój manewr, a gdy okaże się, że nie podejmujesz żadnych działań, prawie na pewno będzie starał się Cię wyprzedzić lub w innym sposób dać wyraz swojej złości. Ludzie w gniewie popełniają różne błędy. Lepiej nie generować takich problemów, skoro można ich w prosty sposób uniknąć, prawda?

Patrz, co się dzieje pojazdem poprzedzającym

Ogromna zaletą motocykli jest ich mobilność oraz to, że najczęściej motocyklista siedzi względnie wysoko. Tym samym może często spoglądać przez tylną szybę poprzedzającego go samochodu. Zaleta tego banalnego tricku polega na tym, że będziesz wiedział wcześniej o zagrożeniu lub innej sytuacji na drodze, która wymaga podjęcia jakiś działań. Lepiej wiedzieć to wcześniej niż reagować dopiero w odpowiedzi na gwałtowne ruchy poprzedzającego Cię pojazdu.

Więcej niż jedna droga ucieczki

Niestety wypadki się zdarzają niezależnie od tego, jak doskonale będziesz na to przygotowany. Wypracuj sobie umiejętności wyszukiwania dróg ucieczki. Możesz to zadanie potraktować jako gimnastykę umysłu, a z czasem stanie się Twoim nawykiem. Po prostu patrz i analizuj. Jeśli okoliczności zmuszą Cię do tego, że położysz motocykl, w którą stronę poleci? Być może lepiej położyć go po lekkim skręcie, żeby wylądował w trawie zamiast na zderzaku ciężarówki z przodu? Masz jedną, dwie, a może trzy drogi ucieczki? Która jest najlepsza? To prosta zabawa, która wyostrzy Twoją uwagę.

Jeden komentarz

  1. …trzymaj nogę na gazie… śmiesznie by to wyglądało z jedna nogą na kierownicy 🙂

%d bloggers like this: