Yamaha TR1 Cafe Racer według koncepcji Yard Built

Roland Snel aktualnie pracuje w Yamaha Motor Europe, natomiast od lat modyfikował swoje motocykle kierując się wyłącznie własnym gustem i wyczuciem. Mimo że Holender nie jest już pierwszej młodości, a może właśnie dlatego, jego projekt wydaje się niezwykły – motocykl jest solidny, klasyczny, ale przecież wygląda równocześnie jakby nie obawiał się żadnej prędkości i wyzwania.

Yamahy TR1 Cafe Racer. Foto: Yamaha
Yamahy TR1 Cafe Racer. Foto: Yamaha

Pracując nad nowym projektem i pragnąć stworzyć niepowtarzalny pojazd, Snel zainspirował się wizją niezwykle popularnej kiedyś Yamahy Virago XV 750 według Grega Hagemana. W swym zamyśle poszedł jeszcze dalej, sięgając po Yamahę TR1 z 1984 r., mocno powiązaną konstrukcyjnie z XV 750, ale niecieszącą się przed laty taką sympatią nabywców jak seria Virago.

Ten produkowany od 1980 r. model nie rozpalił wyobraźni motocyklowych fanów, dlatego tym większym wyzwaniem było zrobienie z niego po 30 latach dwukołowego, budzącego emocje dzieła sztuki.

Yamahy TR1 Cafe Racer. Foto: Yamaha
Yamahy TR1 Cafe Racer. Foto: Yamaha

Motocykl miał być z założenia cafe racerem, w którym nostalgia i zabytkowy charakter przeważają nad surowością i brutalnością. Łańcuchowy napęd tylnego koła był sprzymierzeńcem Ronalda, umożliwiając mu zamontowanie opony szerszej niż w oryginale.

Twórca zastąpił również trzydziestoletnie teleskopy Showa na współczesne, tej samej firmy, ale pracujące w systemie upside-down. Pochodzą one z Ducati 916.

Snel zamontował też amortyzator skrętu kierownicy firmy Öhlins. Tylne zawieszenie podparte jest centralną kolumną resorująco-tłumiącą Showa, przejętą w Triumpha Speed Triple. Aluminiowe obręcze kół Akront mają średnicę 18-cali i nierdzewne szprychy.

Yamahy TR1 Cafe Racer. Foto: Yamaha
Yamahy TR1 Cafe Racer. Foto: Yamaha

W przednim kole zaplecione są one w piaście z Hondy GL 1000, ukrytej między dwiema potężnymi tarczami hamulcowymi z zaciskami Brembo. Z tyłu znajdziemy kolejny, nostalgiczny smaczek – bęben hamulcowy z Hondy CB 750.

Dwa kolejne rozwiązania to przykłady nowoczesności, sprzyjającej bezpieczeństwu i wygodzie użytkowania maszyny – opony Metzeler Roadtec sportowo-turystycznej charakterystyce, najlepszej dla tego typu motocykla, oraz litowo-jonowy akumulator, umieszczony pod wahaczem.

Yamahy TR1 Cafe Racer. Foto: Yamaha
Yamahy TR1 Cafe Racer. Foto: Yamaha

Oryginalny silnik o przebiegu zaledwie 29 tys. kilometrów został najmniej zmieniony. Snel pomalował cylindry. W zestawie pojawił się również nowy układ wydechowy w kolorze czarnym, z ceramiczną powłoką, który został wybrany z oferty firmy MAC. By móc w pełni wykorzystać zalety uproszczonego wydechu, gaźniki otrzymały zestaw Dynojet Stage 1.

Na bocznych pokrywach pojawiły się elementy z symbolicznym ożebrowaniem, dodatkowo podkreślające, że motocykl jest chłodzony powietrzem i wprowadzające klimat lat 70. Tworząc stylową linię swojego motocykla, Roland nie mógł oprzeć się kombinacji zbiornika paliwa Benelli i kanapy Motolanna.

Yamahy TR1 Cafe Racer. Foto: Yamaha
Yamahy TR1 Cafe Racer. Foto: Yamaha

Tylna część ramy jest zupełnie płaska, dla zachowania poziomego układu stylizacyjnego. Do perfekcji dopracował detale. Wszystkie śruby, nakrętki, uchwyty i zaciski twórca wykonał ze stali nierdzewnej albo ocynkował.

Rama w kolorze czarnym z połyskiem została pomalowana proszkowo, koła i zbiornik paliwa pokryte zostały brokatowym lakierem typu Metal Flakes o barwie mandarynki. Elementy graficzne na zbiorniku paliwa wykonano ręcznie przy użyciu pędzla. Uważacie, że końcowy efekt jest zadowalający?

Źródło: Yamaha

%d bloggers like this: