Motocykl to samochód? Takie jest stanowisko urzędników

Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach stwierdził, że motocykl nie jest pojazdem samochodowym, ale Minister Finansów ma inne zdanie. Motocykl to pojazd samochodowy.

Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. Limit odpisów amortyzacyjnych w przypadku małych przedsiębiorców wynosi 50 tys. euro, czyli 212 tys. złotych w 2016 roku. Z tego przywileju postanowił skorzystać pewien lekarz prowadzący praktykę jako działalność gospodarczą. Chciał wykorzystać amortyzację zakupując motocykl, którym dojeżdżałby do pacjentów.

Foto: Dr House
Foto: Dr House.

W tym celu podatnik wystosował zapytanie, czy może dokonać jednorazowego odpisu amortyzacyjnego, zaś Izba Skarbowa w Katowicach potwierdziła taką możliwość. Lekarz motocykla jedna nie kupi, bo Minister Finansów uznał, że wykładnia izby jest błędna. Według Ministra pracownicy skarbówki źle zinterpretowali definicję pojazdu samochodowego.

Chodzi o to, że możliwość amortyzacji wyklucza wydatki na zakup pojazdów samochodowych. Kwestię tę reguluje art. 5a pkt. 19a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, który mówi o, cyt.: „samochodzie osobowym – oznacza to pojazd samochodowy w rozumieniu przepisów o ruchu drogowym o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony, konstrukcyjnie przeznaczony do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą (…)”.

Fiskus stwierdził, że powyższa definicja nie obejmuje motocykli, ale Minister Finansów zwrócił uwagę na fragment: „w rozumieniu przepisów o ruchu drogowym”. Chodzi o odniesienie do art.2 pkt. 33, w którym pojazd samochodowy zdefiniowany jest jako: „pojazd silnikowy, którego konstrukcja umożliwia jazdę z prędkością przekraczającą 25 km/h”. Ponadto w art.2 pkt. 45 motocykl określono jako: „pojazd samochodowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej przekraczającej 50 cm3, dwukołowy lub z bocznym wózkiem (…)”.

W ten sposób motocykl stał się samochodem i lekarz nie może skorzystać z jednorazowej amortyzacji przeznaczonej dla małych podatników. Zdaje się, ze wyjściowo przepisy miałby być dla ludzi, a nie odwrotnie. Ta idea gdzieś się chyba po drodze zgubiła.

Źródło: Inwestycje.pl

Jeden komentarz

  1. Niech te urzędasy powiedzą który samochód tak pięknie gada https://youtu.be/7R-rLjbmzBw

%d bloggers like this: