Co zabrać na pierwszy wyjazd motocyklowy „w nieznane”?

Zawsze kiedyś jest ta pierwsza motocyklowa wyprawa. Tęsknota za wędrówką, włóczęgą po mniej lub bardziej dzikich krainach, jest wpisana w motocyklową pasję. Nieważne czy planujesz objechać dookoła Europę, Polskę, czy może tylko przejechać od Bieszczad do morza. Ważne jest, że się na to zdobyłeś. A jeśli dopiero planujesz podróż, sprawdź co powinieneś mieć ze sobą.

Tak naprawdę lista niezbędnych rzeczy jest dość krótka, ale pewien problem pojawia się, kiedy zaczynamy wchodzić w szczegóły. Czy będziesz potrzebował butli oleju silnikowego i blokady antykradzieżowej? To zależy, chociaż już zestaw naprawczy do opon i dodatkowe żarówki mogą się przydać. Zakładamy jednak, że ty najlepiej znasz swój motocykl i wiesz czego może mu zabraknąć, dlatego skoncentrujemy się raczej na rzeczach, o których możesz zapomnieć. Oto nasza gorąca dziesiątka.

1. Wodoodporne torby

Bardzo szybko przekonasz się, że są po prostu niezbędne. W najmniejszej z wodoodpornych torebek można umieścić telefon i inne małe, łatwo gubiące się przedmioty, które nie powinny zmoknąć. Kolejna będzie potrzebna na podstawowy zestaw ubrań, a następna na prowiant. Jeśli to możliwe, dobrze żeby torby były w różnych kolorach, co ułatwi natychmiastowe zidentyfikowanie tej z właściwą zawartością. Warto również upewnić się, że system zamykający torbę jest stuprocentowo skuteczny, ale również prosty w obsłudze, również wówczas, gdy musimy otworzyć worek zgrabiałymi palcami lub w innych, niesprzyjających okolicznościach.

2. Multitool

Koniecznie z korkociągiem. Dlaczego? Motocyklowa wędrówka oznacza również wiele spotkań z przypadkowo poznanymi ludźmi, nowe znajomości i przyjaźnie. Zdziwisz się jak często ktoś będzie wyciągał z plecaka lub przyniesie jakąś dokumentnie zakorkowaną butelkę.

Foto: dizaster.pl
Foto: dizaster.pl

Wbijanie korka do wewnątrz, to nie jest najlepszy sposób. Multitool powinien mieć jak najwięcej dodatkowym patentów, przyda się nóż, śrubokręt, otwieracz do puszek, szczypce, pinceta. Czym więcej, tym lepiej.

3. Rozpałka

Jeśli Bear Grylls nie jest twoim bratem a doświadczenia biwakowe nabywałeś w drużynie „Poziomek” będąc jeszcze w zuchach, koniecznie zaopatrz się w rozpałkę (na przykład w krążkach). Wiele razy znajdziesz się w sytuacji, gdy będziesz potrzebował rozpalić ogień, a nie znajdziesz nawet jednego suchego patyka w pobliżu. Oczywiście porządna benzynową zapalniczka też powinna znaleźć się w twoim ekwipunku. Jeśli nie przewidujesz rozpalania ognia, kup palnik i małą butlę z gazem. Wyprawowe komplety są obecnie wielkości kubka, a w kryzysowej sytuacji łatwo zagotujesz wodę na gorącą herbatę albo upichcisz zupę.

4. Butelka z tworzywa

Właściwie chodzi o plastikową butlę z szeroką szyjką, koniecznie odporną na wysoka temperaturę. Posłuży ci do wszystkiego, a w przeciwieństwie do szkła, na pewno się nie stłucze. Możesz nalać do niej wody, jakiś napój, a nawet wrzucisz kilka upieczonych ziemniaków z ogniska, które zostały ci z poprzedniego wieczoru. Byłoby dobrze, aby butla miała specjalną zakrętkę z wąskim ustnikiem, który umożliwi picie, np. podczas jazdy. Wariant dla riderów, którzy mają więcej miejsca w sakwach, obejmuje również termos. Możesz mieć w nim kawę, a w upały kawę mrożoną lub kostki lodu.

5. Dodatkowa plandeka

To spora płachta brezentu lub innego wodoodpornego, łatwego w czyszczeniu i mocnego materiału. Mimo że zajmuje stosunkowo dużo miejsca, wiele razy okaże się dla ciebie zbawieniem. Posłuży choćby, jako dodatkowa izolacja namiotu albo suchy kawałek terenu na błotnistym miejscu biwaku. Bardzo szybko przekonasz się, że dwa, trzy metry kwadratowe suchego miejsca to zbawienie, kiedy chcesz usiąść, rozłożyć ubrania lub inny sprzęt.

Foto: imged.pl
Foto: imged.pl

W wariancie dla motocyklistów z większą przestrzenią bagażową dodałbym jeszcze minimalistyczne, składane krzesełko. Przydaje się w wielu sytuacjach i jest nieocenione, kiedy trzeba na trasie pogrzebać w motocyklu, lub choćby dokonać jego standardowej inspekcji (łowcy śrubek, czyli właściciele H-D wiedzą, o czym mowa). Wybierz raczej wariant z oparciem. W sprzedaży są dostępne bardzo lekkie krzesełka, których siedzenie i oparcie wykonane jest z mocnej siatki. Po spakowaniu zajmują minimalną ilość miejsca.

6. Chusteczki dezynfekcyjne

Nie ma nic gorszego niż zafajdane tłuszczem, brudem lub smarem manetki i lepiące się przełączniki. Podczas biwaku nie zawsze będziesz miał dostęp do czystej, bieżącej wody, a twoje dłonie powinny być czyste i suche, również z powodów higienicznych. W handlu są niezliczone warianty wilgotnych, nasączonych specjalnym płynem chusteczek, szczelnie zamkniętych w pojemnikach plastikowych lub woreczkach. Lepiej sprawdzają się te pierwsze, ale drugie są wygodniejsze i zajmują mniej miejsca. Wybierz raczej dwa opakowania z mniejszą liczbą sztuk niż jedno duże – jeśli zapomnisz zamknąć pudełko i chusteczki wyschną, będziesz miał drugi pojemnik w zapasie.

7. Czołówka

Niedoceniany, ale niezwykle przydatny gadget, szczególnie jeśli jechałeś motocykle podziwiając zachód Słońca, a teraz musisz w ciemności rozbić namiot i ogarnąć kilka innych spraw. Zwróć tylko uwagę, żeby czołówka miała elastyczny pasek, który nie będzie uwierał głowy. Wybierz wariant na zwykłe baterie AAA, a nie akumulatorowy, który wymaga ładowania z gniazdka lub dodatkowej ładowarki – baterie kupisz wszędzie.

Foto: off-sklep.eu
Foto: off-sklep.eu

Dla bezpieczeństwa miej w zapasie dodatkowy komplet baterii. Większość czołówek ma regulację w pionie, niektóre wyposażone są w dodatkowe diody, na przykład dwie żółte, które można użyć jako świateł awaryjnych. Dobrze jeśli lampka ma kilka poziomów świecenia, nie zawsze będziesz potrzebował snopu światła jak z latarni morskiej Świnoujściu.

8. Apteczka motocyklowa

Niby każdy wie, że trzeba ją mieć, ale często jest to sprawa tak oczywista, że zapominana. W apteczce powinny znaleźć się nie tylko opatrunki, bandaże i środek do odkażania, ale również środki przeciwbólowe, przeciwbiegunkowe i łagodzące objawy oparzenia słonecznego lub od gorących wydechów. W standardowym zestawie znajduje się również koc ratunkowy, duża chusta opatrunkowa, nożyczki, 4 pary rękawic jednorazowych, plaster samoprzylepny w rolce.

9. Srebrna taśma samoprzylepna

Podobnie jak kawałek drutu, taśma samoprzylepna naprawiła więcej usterek motocyklowych niż wszystkie inne narzędzia razem wzięte. Na dodatek doskonale sprawdza się również w naprawach właściciela jednośladu lub jego odzieży.

Foto: sklepztasmami.pl

Zwróć tylko uwagę, że taśma była porządna, renomowanej firmy, najlepiej z hipermarketu budowlanego. Do zestawu warto też dorzucić kilka trytek, są niewielkie, prawie nic nie ważą, a jako pomoc w naprawach są również przydatne jak taśma.

10. Smar do łańcucha

Właściwie wszystko zależy od dystansu, motocykla, rodzaju trasy, pokonanych codziennie odcinków, pogody. Zawsze warto mieć jednak w kufrze smar do łańcucha i o oczywiście zestaw podstawowych narzędzi. Nawet jeśli nie znasz się za bardzo na mechanice, weź narzędzia ze sobą. W kryzysowej sytuacji może spotkać kogoś, kto lepiej ogarnia zagadnienia techniczne i zestaw młodego majsterkowicza okaże się nieodzowny.

To już wszystko?

Powyższy zestaw można rozbudowywać, właściwie nawet trzeba, ale jak we wszystkim, potrzebne jest trzeźwe spojrzenie na problem. Jeśli jeździsz przygodowo po bezdrożach dołączysz do powyższych rzeczy zapasowe klamki, w suchym terenie przydaje się bukłak z wodą, zawsze uniwersalne i przydatne są zwykłe… klapki. Sztuką jest zabrać tyle rzeczy, żeby nie dźwigać drugie tyle ile ważysz, ale móc poradzić sobie w każdej sytuacji. I o to głównie mniej więcej chodzi.

Jeden komentarz

  1. Świetny poradnik. Taka trochę „przypominajka” przed wyjazdem, niekoniecznie pierwszym 😉 Człowiek ile by razy już nie wyruszał w drogę, to zawsze coś zapomni – przynajmniej ja tak mam.

%d bloggers like this: