Yamaha V-max w 1985 roku (film)

Yamaha V-max to jeden z największych sukcesów japońskiej firmy. Mimo że maszyna nie należała do łatwych w prowadzeniu, a 145 KM mogło łatwo zerwać się z uwięzi i ponieść motocyklistę niekoniecznie tam gdzie chciał, surowy V-max wciąż budzi spore emocje i… jest piękny.

Yamaha V-max. Foto: motorcycle-usa.com
Yamaha V-max. Foto: motorcycle-usa.com

V-max pojawił się w 1985 roku i był produkowany do 2006 roku w pierwotnej formie. Silnik o pojemności 1198 cm3 osiągał 102 Nm momentu obrotowego przy 3000 obr./min. Ponieważ pierwowzorem V-maxa były potężne HotRody, maszyna miała słuszną masę własną 283 kilogramów i solidne tylne koło w rozmiarze 150/90-15.

V-max wyposażono w słynny system V-boost, który powodował nagły i trudny do opanowania wzrost mocy w okolicy 5500 obr./min. Wespół ze słabymi hamulcami i miękkim zawieszeniem, V-max był kapryśny i nieprzewidywalny w zakrętach, ale później okazało się, że to również część jego legendy. Poza tym ten muskularny motocykl miał olbrzymi apetyt na paliwo, nie znosił mokrych nawierzchni i… powodował tęsknie spojrzenia każdego, kto go spotkał na drodze.

1985 Yamaha V Max Motorcycle Commercial . Źródło: You Tube, WeWo

V-max wyglądał jak uosobienie amerykańskiego mitu o superbohaterach, co zawdzięczał pięknej linii z wyeksponowanymi chrapami wlotów powietrza i niesamowitym V4 w ramie. Ten motocykl był i przecież nadal jest – piękny, a biorąc pod uwagę, że powstał ponad trzydzieści lat temu, można uznać, że specjaliści spod znaku trzech kamertonów stworzyli pojazd ponadczasowy.

Wystarczy zresztą obejrzeć reklamę oryginalnego V-maxa z połowy lat 80. ubiegłego wieku, żeby zdać sobie sprawę, jak stary jest ten motocykl, który mimo upływu dekad nadal zachwyca każdego, kto się z nim spotka. Nowa Yamaha VMAX z 2009 roku to już zupełnie inna historia…

Źródło: YouTube

%d bloggers like this: