Porzucone motocykle sprawiają, że kraje się serce?

Pozostawione na pastwę losu motocykle, porzucone, rdzewiejące w starych szopach, leżące w rowach lub na wysypiskach śmieci, budzą często silne uczucia, szczególnie wśród motocyklistów. Może dlatego na motocyklowych forach internetowych i grupach na facebooku nierzadko pojawią się wpisy o jakimś „zapomnianym” motocyklu.

Źródło: FB, Abandoned places
Źródło: FB, Abandoned places

Wpisy te najczęściej mają taką postać: „Kto zna właściciela tego motocykla? Stoi już trzy, pięć, dziesięć (do wyboru) tygodni pod chmurką”. Oczywiście są różne wariacje powyższej informacji, ale sens zawsze jest ten sam. Gdzieś, ktoś pozostawił na pastwę losu świetny motocykl. Maszyna stoi i a) kurzy się, b) ktoś może ją ukraść, c) może porzucił ją złodziej, d) po prostu, żal że tak stoi i nie jeździ.

Inna sprawa, że motocykle rzeczywiście są bardziej wrażliwe niż samochody na nacisk otoczenia. Tapicerka i gumowe elementy są narażone na zmienne warunki atmosferyczne, a ciekawa maszyna pozostawiona samopas w podejrzanej okolicy może przyciągnąć uwagę złodziei.

Abandoned motorcycle. Źródło: You Tube, Abandoned places

Oczywiście nie mówimy o malowniczo wkomponowanych w runu leśne zabytkach, które ktoś pozostawił wiele lat wcześniej, ale niedawno pozostawione motocykle. Jeszcze jedna kwestia, o którą toczą się boje uczestników grup motocyklowych, to przypadek, gdy w publicznym miejscu natykamy się na przewrócony motocykl. Podnieść? Nie podnieść?

My uważamy, że jeśli to możliwe, należy motocykl podnieść. Jeżeli ktoś złośliwie maszynę wywrócił to po prostu pomożemy koledze/koleżance motocykliście.

%d bloggers like this: