Motobot będzie miał nauczyciela. Nie zgadniecie, kogo wybrali spece z Yamahy

Pamiętacie jeszcze niebieskiego gościa Yamahy? Ostatni raz o Motobocie słyszeliśmy przy okazji styczniowych targów CES 2016. Japończycy spod znaku trzech kamertonów próbowali wówczas nieco usamodzielnić swojego lazurowego motocyklistę wdrażając program, który umożliwiły częściową autonomię Motobota.

Foto: Yamaha
Foto: Yamaha

Według nowych założeń Yamahy Motobot miałby samodzielnie określić swoje miejsce oraz położenie i stosownie do uzyskanych danych zmienić np. kierunek jazdy. Robot miałby także śledzić przyrządy pokładowe za pomocą czujników połączonych z elektroniką motocykla.

Okazuje się, że projekt jest cały czas rozwijany i Motobot pojedzie po torze z prędkością ponad 200 km/h już w przyszłym roku. Zanim jednak niebieski robot wydusi całą moc z Yamahy R1, potrzebuje jeszcze kilku lekcji. Japończycy nie bawili się w półśrodki i poprosili o pomoc „Doktora”, czyli samego Valentino Rossi’ego.

MOTOBOT Meets The Doctor. Źródło: You Tube, Yamaha

Czy Rossi polubi niebieskiego zawodnika? Zapewne spodoba mu się, że Motobot nie jest taki pyskaty jak Jorge Lorenzo, a właściwie to w ogóle nic nie mówi. Na dodatek bardzo poważnie podchodzi do swojej pracy, właściwie to nigdy nie zsiada z motocykla. Jaki będzie wynik współpracy?

Przekonamy się o tym już wkrótce. W sieci pojawiły się pogłoski, że być może będziemy świadkami pojedynku Motobota i Rossiego, gdy już proces nauki dobiegnie końca. Na kogo stawiacie?

Źródło: motogp.com

%d bloggers like this: