Prawo jazdy w… smartfonie. Czemu nie?

Brytyjski urząd Driver and Vehicle Licensing Agency eksperymentuje aktualnie z nową formą prawa jazdy w postaci cyfrowej. Rozwiązanie to umożliwi używanie dokumentu w połączeniu z różnymi aplikacjami mobilnymi, ale nie zastąpi, przynajmniej na razie, jego formy fizycznej.

„Cyfrowe prawo jazdy będzie dodatkiem do plastikowego dokumentu” – stwierdził Olivier Morley, dyrektor Driver and Vehicle Licensing Agency. Oczywiście dostęp do dokumentu z poziomu urządzenia nie będzie łatwy i ma podlegać takim samym obostrzeniom jak w wypadku aplikacji przeznaczonych do przechowywania informacji o karcie kredytowej.

Dane mogą być też zabezpieczone przez system bazujący na czytniku linii papilarnych.

Foto: Driver and Vehicle Licensing Agency
Foto: Driver and Vehicle Licensing Agency

Cyfrowe i fizyczne dokumenty będą musiały funkcjonować przez długi czas razem, ponieważ wielu ludzi nie zechce używać nowej technologii, głównie osoby starsze, niedowidzące, które mają problemy z obsługą nowoczesnych telefonów.

Jednocześnie nowoczesne maszyny jak np. Energica lub Lito, a nawet zaawansowane technologiczne jednoślady BMW, KTM lub Ducati mogą zostać wdrożone do obsługi nowej funkcji. Do czego może być przydatna?

Choćby podczas kontroli drogowej. Być może w przyszłości wystarczy udostępnić dokument stróżom prawa jednym przyciskiem w smartfonie albo uaktywnić opcję, dzięki której dokumenty będą do wglądu cały czas, zaś policja samodzielnie sprawdzi uprawnienia w ramach określonego dostępu, w dowolnej chwili.

To jednocześnie trochę straszna wizja. Powszechna inwigilacja na własne życzenie. Zaczniemy od prawda jazdy, a jeśli system zadziała, dlaczego nie udostępnić go i rozwinąć specjalnie dla urzędów skarbowych, służb granicznych, prokuratury? Wszystko po to, aby było łatwiej. Tylko komu?

Źródło: autoevolution.com

%d bloggers like this: