Bike Mine to wystrzałowe zabezpieczenie antykradzieżowe

Na Kickstaterze wystartował ciekawy projekt o wybuchowej nazwie Bike Mine. Yannick Read zauważył, że podstawowy problem dotyczący kradzieży jednośladów, to zbyt eleganckie metody odstraszania złodziei.

Foto: Bike Mine
Foto: Bike Mine

Wyjący alarm motocyklowy, mimo że irytujący, często nawet nie budzi właściciela pojazdu. W końcu sygnały karetek pogotowia, policji, straży pożarnej, klaksony samochodowe i właśnie alarmy, rozlegają się w mieście i hałasują tak często, że nasza wrażliwość na nie spada niemal do zera.

Co innego z wystrzałami przypominającymi huk broni palnej. Opracowany przez Anglika system jest bardzo prosty. To właściwie tylko obejma na ramę motocykla lub roweru. Konstrukcja składa się z iglicy i zawleczki oraz gniazda, w którym umieszczany jest ślepak. Zawleczkę wystarczy zamocować do ruchomego elementu koła, np. szprychy.

BIKE MINE: the ultimate alarm to protect your precious stuff. Źródło: You Tube, MoreBikes.co.uk.

Hałas, ogień i chmura dymu przypomina wystrzał ze strzelby. Jeśli złodziej nie zejdzie na zawał, to zapewne zmoczy spodnie. Istnieje też duża szansa, że przejdzie mu ochota na cudzą własność.

Yannick Read gwarantuje, że huk obudzi nawet nieboszczyka. 150 decybeli to mniej więcej tyle, ile wynosi dźwięk startującego odrzutowca. Jednocześnie twórca zapewnia, że urządzenie jest całkowicie bezpieczne i na pewno nie urwie nikomu ręki, ani nogi. Może i szkoda.

Foto: Bike Mine
Foto: Bike Mine

Pomysłowy Anglik chce zebrać 15 tys. funtów podczas kampanii crowdfundingowej. Czy Bike Mine ma szanse na sukces? Nam się wydaje, że pomysł Reada, nomem omen, wystrzeli.

Źródło: kickstarter.com

%d bloggers like this: