EZC Smartlight dla motocyklistów to kiepski pomysł?

Niektóre wynalazki związane z bezpieczeństwem motocyklistów, np. systemy kamizelek powietrznych, mają przed sobą wielką przyszłość. Są również pomysły takie jak EZC Smartlight, którego przydatność jest dyskusyjna.

Założenie twórców EZC Smartlight jest takie, że samo światło stopu motocykle to zbyt mało. Należy poprawić widoczność, a więc zarazem bezpieczeństwo motocyklisty, zawieszając kierowcy dodatkową lampkę na plecach. Światło z diod LED będzie, podobnie jak stop, mocniejsze w trakcie hamowania.

EZC Smartlight. Foto: www.ezcsmartlight.com
EZC Smartlight. Foto: www.ezcsmartlight.com

Produkt powstał w Kanadzie. Pomysłodawca dodatkowego oświetlenia – Scott Milton – zaznacza, że oświetlenie można łatwo zainstalować i zdjąć, czyli przymocować praktycznie do każdego ubioru, np. marynarki, kamizelki lub kurtki. Dzięki wewnętrzemu zasilaniu system działa również po zejściu z maszyny, co jest chyba jego największym atutem.

Chodzi o to, że podczas wymuszonego postoju – awarii, kiedy światła motocykla są wyłączone, dobrze widoczne oświetlenie na plecach motocyklisty może okazać się przydatne.

swiatelko_02
EZC Smartlight. Foto: www.ezcsmartlight.com

Informacje o zasilaniu systemu, sposobie mocowania (prawdopodobnie magnetycznym) i inne kwestie nie zostały przez twórców dostatecznie wyjaśnione i być może dlatego, oraz z powodu beznadziejnego filmu promocyjnego, akcja zbiórki funduszy na Kickstarterze poniosła spektakularną klęskę.

Scott Milton i jego team chcieli zebrać 30 000 dolarów na dalszy rozwój projektu. Przez miesiąc udało im przekonać do zakupu zaledwie… dwie osoby, które wpłaciły nieco ponad 300 dolarów. Być może „promocyjna” cena 80 dolarów za światełko na kurtkę, które można w sklepie rowerowym kupić za dolara, okazała się zbyt wyśrubowana.

Źródło: autoevolution

%d bloggers like this: