Palenie gumy po meksykańsku

Niekiedy „palenie gumy” może się źle skończyć, szczególnie jeśli akcja ma miejsce na drodze publicznej. Widzieliśmy już licznych mistrzów dymiącego koła, których maszyny stawały w płomieniach lub efektownie wyfruwały w górę, ale bez kierowcy.

Tym razem meksykański ryzykant nie opanował maszyny, uszkodził motocykl i mocno się poobijał. Stunt to świetna sprawa, wymaga jednak nie tylko umiejętności ale również sprawnej głowy i myślenia.

Streetbike burnout . Źródło: You Tube, Sitdown Steve

%d bloggers like this: