BMW R100RS z… daszkiem dla wielbiciela fal

Niekiedy życie zmusza nas do pewnych ustępstw w zakresie estetyki na rzecz praktyczności. W ten sposób powstał jedyny w swoim rodzaju projekt francuskiej ekipy La Manufacture Motorcyclettes.

Motocykl z daszkiem powstał na motofestiwal Wheels & Waves, który odbył się w Biarritz we Francji, czyli słonecznej, nadmorskiej miejscowości leżącej na zachodnim koniuszku kraju bagietek i ślimaków, niedaleko granicy z Hiszpanią.

Manufacture_BMW_R100_01
Foto: bikepost.ru

Nieszczęsną bazą dla wyluzowanych surferów został klasyczny model BMW R 100 RS z 1976 roku. Fabrice Rude z MM użył oryginalnych gmoli i bagażnika, kilku wkrętów, starych rurek stalowych i odrobiny swojej wyobraźni, aby zbudować dość niepewną konstrukcję, na której można umieścić dwie deski do pływania na falach.

Oczywiście da się dołożyć jeszcze kilka, ale wówczas cała konstrukcja może się zawalić na głowę motocyklisty. Dla Fabrice to nie problem, nie szkoda mu także motocykla, który jest zabytkiem nie tylko ze względu na rocznik, w którym powstał. Starczy dopowiedzieć, że BMW ma przejechane 320 000 kilometrów (!).

Foto: bikepost.ru

Poza ochroną przed słońcem i sporą przestrzenią bagażową, stelaż spełnia również inną rolę. Fabrice używa całej konstrukcji jako mobilnego stanowiska do serwowania tacos. Mówiąc inaczej, to taka francuska wariacja na temat food trucków.

Parametry „daszku” nie są znane. To chyba dobrze, bo byłby to koszmar każdego inżyniera. Mimo mało solidnego wyglądu, Fabrice zapewnia, że jego surferskie BMW może jechać z prędkością 60 – 70 km/h bez obawy, że nadbudówka odleci w siną dal. Wierzymy na słowo.

Źródło: pipeburn

%d bloggers like this: