Odpalanie Harleya z kopyta. Na kolanie?!

Kiedyś było widać, kto jeździ na motocyklu. Potężne ramiona, szerokie plecy, grube uda, spuchnięte mięśnie brzuchate łydki… Dziś wystarczy pstryknąć guzikiem i motocykl sam odpala.

Kiedy trzeba wrócić do klasycznego kopyta, niekiedy pojawia się problem. Na poniższym filmie można podejrzeć dość nietypową technikę z kolanem wbitym w siedzisko. Niezbyt praktyczna i dość wątpliwa metoda. Do tego raczej destrukcyjna dla ozdobnego fotela w białym kolorze.

Harley Evo. Źródło: You Tube, immoman1

Przypomnijmy, że dobry sposób polegał na kopnięciu prawą nogą, zaś lewa służyła jako przeciwwaga i podparcie. Swoją drogą, prezentowany na filmiku Harley Evo Bobber brzmi obłędnie. Okej, przyznać się, kto jeszcze odpala z nogi swojego klasyka?

%d bloggers like this: