„Potwór” to motocyklowe rękodzieło. Dosłownie

Zaledwie kilka dni temu odbyła się szósta już edycja Wrocław Motorcycle Show 2016. W zabytkowej Hali Stulecia swoje stoiska miały najbardziej znane i najpopularniejsze marki. Wśród błyszczących chromem nowoczesnych konstrukcji Yamahy, Ducati, BWM i innych wiodących marek, można było wypatrzyć prawdziwe perełki dwukołowej motoryzacji. Jedna z najciekawszych znajdowała się w korytarzach opasających główną halę i spoglądała na gości WMS przez dwa szklane, lekko zamglone przez czas, reflektory.

Amerykański sen w PRL

Zielona bryła maszyny górowała nad wszystkimi motocyklami w pobliżu. Masywna i solidna, przeniesiona żywcem z innej epoki, lecz mimo to wciąż aktualna i budząca szacunek.  „Potwór”  – bo tak brzmi pieszczotliwa nazwa 420-kilogramowego motocykla, został zaprojektowany i własnoręcznie zbudowany przez Stanisława Szydełko.

SONY DSC
„Potwór”. Foto: Inforiders.pl

Stanisław Szydełko miał marzenie, które realizował przez całe życie. Konstruktor amator z Wrocławia przerabiał i budował własne motocykle. W czasach głębokiego PRL-u to było coś zupełnie wyjątkowego i nie tak prostego jak dzisiaj.

W okresie powszechnego niedoboru wszystkiego, najważniejsze były osobiste kontakty z osobami, które rozumiały motocyklową pasję i były w stanie pomóc. Nie wystarczyło sięgnąć po telefon i zadzwonić do pierwszego z brzegu sprzedawcy części aftermarketowych. Po pierwsze rynek był niezwykle skromny, po drugie części były horrendalnie drogie, a po trzecie mało kto miał… telefon.

Stanisław Szydełko, lata 80. Foto: z archiwum Tomasza Szydełko

Stanisław Szydełko, który z wykształcenia był ślusarzem, miał to szczęście, że pracował na bazie maszynowej PKS, co oznaczało dostęp do niektórych materiałów oraz maszyn. Na dodatek znał i przyjaźnił się legendami tamtego okresu, a także aktualnego, choćby Czesławem Szczepanikiem, wrocławskim kolekcjonerem, posiadaczem jedynego w Polsce w pełni odrestaurowanego, sprawnego i zarejestrowanego NSU Kettenkrada – motocykla gąsiennicowego, czy Adamem Mellerem – prezesem wrocławskiego klubu Harley-Davidson.

Pasja przerabiania

Przez garaż Stanisława Szydełko przewinęło się wiele motocykli, m.in. rodzime Junaki, radzieckie M-72, BMW, NSU i inne. Każda maszyna była w mniejszym lub większym stopniu przebudowywana, udoskonalana. Modyfikacje obejmowały silniki, ramy, zawieszenia.

Potwór_04
Stanisław Szydełko. Foto: z archiwum Tomasza Szydełko

Swój pierwszy model motocykla konstruktor zaczął budować w latach 70. ubiegłego wieku wykorzystując elementy ramy od motocykla Harley WLA. Napęd miał stanowić widlasty dwucylindrowy silnik o pojemności około 900 cm3 (jego konstrukcji).

Wykonał silnik OHC z wałkami napędzanymi paskiem zębatym od Fiata 132 i z suchą miską olejową. Ukończył również budowę skrzyni biegów wraz z obudową sprzęgła (zastosował wałki i koła zębate od słynnego motocykla M-72). Obudowę skrzyni biegów, kartery silnika, głowice, dekle itp. wykonał własnoręcznie. Pojazd jednak został sprzedany jeszcze przed ukończeniem.

Potwór miał być jak Harley

„Potwór” była najbardziej zaawansowanym i całkowicie zrealizowanym projektem Stanisława Szydełko. Maszyna powstała przez długie lata, od początku lat 80. Została ostatecznie ukończona w 1992 roku. Pan Stanisław wzorował się na zdjęciach motocykla Harley-Davidson Electra Glide z lat siedemdziesiątych.

Potwór_05
Stanisław Szydełko. Foto: z archiwum Tomasza Szydełko

Na pierwszy rzut oka motocykl jest bardzo podobny do swojego pierwowzoru, ale to tylko pozory. Co ciekawsze prace prowadził bez jakiejkolwiek dokumentacji technicznej i szczegółowych obliczeń, wykonał zaledwie kilka szkiców detali. Cały proces projektowy przeprowadził w swoim umyśle opierając się na własnym doświadczeniu i niesamowitym zmyśle technicznym. Niestety twórca nie zaznał przyjemności jazdy dwukołowym wynalazkiem, zmarł nagle w grudniu 1992 roku.

Czterocylidrowiec i tłoki od „fiacika”

Motocykl jest wyposażony w widlastą czterocylindrową jednostkę napędową o pojemności skokowej 1680 cm3. Objętość tę ograniczają w cylindrach tłoki od PF I26p. Korbowody zapożyczone z HD WLA przenoszą siły na wał korbowy, który składa się z przeciwciężarów od NSU oraz dorobionych czopów głównych i korbowych.

Wał obraca się na dwóch łożyskach wałeczkowych i jednym ustalającym kulkowym. Tuleje cylindrowe wykonane z żeliwa stopowego osadzone są z wciskiem w obficie użebrowane cylindry wytoczone z kutych walców aluminiowych. W celu lepszej wymiany ciepła żeliwne tuleje zostały z zewnątrz pomiedziowane.

Potwór_06
Czerwone, drewniane modele i wykonane na ich podstawie odlewy. Foto: z archiwum T. Szydełko

Karter silnika jest czteroczęściowym aluminiowym odlewem. Dwie pionowe płaszczyzny podziału wypadają w osiach widlastych cylindrów, natomiast środkowy fragment dzielony jest poziomo w osi wału dla umożliwienia jego montażu.

Ręczna robota

Jak wyglądał proces produkcji? Pan Stanisław sam wykonał drewniane modele, następnie gotowe modele były wytaczane, frezowane, itp. I wreszcie ręcznie dopracowywane przez piłowanie, szlifowanie i polerowanie. Cylindry przykryte są pojedynczymi głowicami. Każda z par głowic (przednia i tylna) jest zespolona wspólną obudową rozrządu.

Wszystkie te elementy podobnie jak cylindry wykonane są z pełnych brył kutego stopu aluminiowego (płyty, walce), a z grubsza kształt został nadany mechaniczną obróbką, skrawaniem (np. frezowane żebra w głowicy). Ostateczną formę części uzyskały w rękach wykonawcy przy pomocy prostych narzędzi (wiertarka, pilnik).

Potwór_07
Wzorce były wykonywane bez dokumentacji tech. Foto: z archiwum Tomasza Szydełko

Półkoliste komory spalania zaopatrzone są po dwa zawory (przerobione od Stara). Zawory sterowane są wałkiem krzywkowym – wykorzystane zostały fragmenty wałków rozrządu od PF 126p, za pośrednictwem dźwigienek spawanych z elementów stalowych. Wałki ułożyskowane są tocznie. Dźwigienki od strony krzywek zaopatrzone są w rolki, a luz w mechanizmie rozrządu ustawia się od strony zaworów śrubami regulacyjnymi.

Walki rozrządu napędzane są od wału korbowego za pośrednictwem dwóch przekładni z paskami zębatymi. Pierwszy stopień o przełożeniu 1:2 (pasek z Poloneza) napędza wałek pośredni, na którym umiejscowiony jest aparat zapłonowy. Przekładnia druga, 1:1 (pasek od Fiata 132) napędza już bezpośrednio wałki rozrządu.

Nietypowy układ smarowania

Silnik ma układ smarowania z suchą miską olejową. Główny zbiornik oleju mieści się pod siodłem z lewej strony. W obieg oleju włączona jest chłodnica wykonana ręcznie z miedzi. Instalacja jest zasilana dwusekcyjną pompą zębatą konstrukcji pana Stanisława. Układ zasilania stanowią dwa gaźniki Keihin o średnicach gardzieli 43mm pochodzące z motocykla Harley-Davidson. Układ wydechowy 4 w 2 został w całości wykonany ze stali nierdzewnej.

Potwór_07
Surowa bryła aluminium i wykonany ręcznie element (z tyłu). Foto: z archiwum T. Szydełko

W układzie zapłonowym konstruktor zastosował elementy z PF 126p. Dwa przerywacze współpracują z dwugarbnymi krzywkami ukształtowanymi ręcznie i dwoma podwójnymi cewkami zapłonowymi. Alternator umieszczony jest bezpośrednio na czopie wału korbowego, jego elementy pochodzą z PF 125p.

Rozrusznik (także z PF 125p) znalazł miejsce pomiędzy silnikiem a skrzynią biegów. Wszystkie pozostałe elementy, tj. obudowa napędu rozrządu, alternatora i aparatu zapłonowego także zostały wykonane ręcznie. Technologia wykonania tych części polegała na wyklepywaniu blachy stalowej na worku z piaskiem.

Skrzynia biegów i Polski Fiat 125p

Napęd z silnika do skrzyni biegów odbywa się za pośrednictwem dwurzędowego łańcucha i wielotarczowego suchego sprzęgła, wykonanego ręcznie. Sprzęgło jest szczelnie obudowane, gdyż łańcuch pracuje w kąpieli olejowej. Elementy czterobiegowej skrzyni biegów (wałki, koła zębate, synchronizatory) pochodzą z PF I25p, natomiast mechanizm zmiany biegów to własna konstrukcja p. Stanisława. Obudowa sprzęgła oraz skrzyni biegów powstała podobnie jak kartery silnika na drodze odlewania i żmudnego manualnego dopracowania.

Potwór_08
Mistrzowskie opanowanie warsztatu. Foto:  z archiwum Tomasza Szydełko

Napęd tylnego koła odbywa się za pośrednictwem dwurzędowego łańcucha. Rama wykonana jest ze stalowych rur grubo-ściennych. Z przodu wsparta na kolumnach teleskopowych własnej konstrukcji. Oryginalne golenie połączone są z półkami: u góry przy pomocy szpilki, natomiast dolna półka stanowi zawias (jedna strona połączona ze sztycą, druga konwencjonalnie obejmuje rury teleskopów). Kinetycznie układ tworzy sztywny trójkąt.

Z tyłu rama współpracuje z wahaczem osadzonym w łożyskach stożkowych. Pozwala to na regulację luzu i dokładne ustawienie kół w jednym śladzie. Zespół napędowy (silnik, skrzynia biegów) spoczywa na czterech gumowych poduszkach. Dzięki temu drgania silnika nie przenoszą się na nadwozie. Wpływa to na komfort jazdy. Na gumowych poduszkach zamocowana jest także kierownica.

Samodzielnie odlewane… felgi

Felgi są odlane z aluminium i składają się z dwóch symetrycznych części, które skręcone są po obwodzie śrubami. Rozwiązanie to niezmiernie ułatwia wymianę ogumienia. Do zatrzymywania motocykla służy dwu tarczowy hamulec z przodu i jednotarczowy z tyłu. Cały układ hamulcowy z wyjątkiem pompy tylnego hamulca zaadaptowanej z samochodu jest zaprojektowany i wykonany ręcznie.

Potwór_09
Ręcznie wykonane wzorce felgi. Foto: z archiwum T. Szydełko

Zbiornik paliwa, błotnik, zbiornik oleju oraz symetryczny względem niego pojemnik kryjący w sobie bezpieczniki zostały wyklepane ze stalowej blachy. Zbiornik paliwa jest ocynkowany. Potężna owiewka jest także wytłoczona, częściowo spawana, z blachy aluminiowej. Znajdują się w niej się dwa schowki zamykane na zamki. Lampy zostały zapożyczone z samochodu. Tylny klosz jest zręcznym połączeniem trzech lamp. Wszystkie pozostałe elementy, ozdoby itp. także zostały wykonane przez konstruktora.

Silnik jest bardzo dynamiczny. Charakteryzuje się płaskim momentem, co objawia się miarowym ciągiem do maksymalnych obrotów wynoszących ok. 5000 obr./min. Ruszanie z dwójki czy nawet trójki nie sprawia mu żadnych kłopotów, a motocykl wazy ponad 400kg.

„Potwór” nadal żyje

Motocykl zarejestrował i do dzisiaj użytkuje wnuk pana Stanisława – Tomasz Szydełko. Potwór jest w stanie oryginalnym, powłoki lakiernicze mają ponad 30 lat jak w roku 1992 kiedy prace ukończył konstruktor. Po polskich drogach i nie tylko przejechał już prawie 20 tys. kilometrów. Dostarcza niezapomnianych przeżyć i za każdym uruchomieniem i przejechanym kilometrem utwierdza w przekonaniu, że wszystko jest możliwe, a stwierdzenie „tego się nie da zrobić” nie ma racji bytu.

Odnaleziony po latach silnik. Foto: z archiwum Tomasza Szydełko

Historia zatoczyła koło i po ponad 30 latach do rodziny powrócił pierwszy, wykonany przez Stanisława Szydełko silnik. Tomasz Szydełko – wnuk konstruktora, odnalazł go, odkupił i rozpoczął prace nad dokończeniem dzieła dziadka. Być może, na którejś z kolejnych edycji Wrocław Motorcycle Show pojawią się dwie maszyny dwóch konstruktorów z jednej rodziny, rozdzielonych przez czas, ale połączonych przez nieznającą ograniczeń pasję.

Dane techniczne „Potwora”:

Silnik
Czterosuwowy, czterocylindrowy widlasty o kącie rozwarcia cylindrów 45°, chłodzony powietrzem. Średnica cylindra 73,5mm, skok tłoka 99 mm, pojemność skokowa 1680ccm. Moc znamionowa nie znana, moment obrotowy – duży, płaski. Rozrząd OHC, 2 zawory na cylinder, wałek rozrządu napędzany paskiem zębatym. Układ smarowania z suchą miską olejową, w obiegu oleju chłodnica.

Zasilanie
Dwa gaźniki Keihin 43mm, pojemność zbiornika – 20l.

Instalacja elektryczna
Zapłon tranzystorowy, stykowy, dwie dwu iskrowe cewki zapłonowe, akumulator 12V 45Ah, rozrusznik elektryczny.

Układ napędowy
Sprzęgiełko kłowe podatne, przekładnia wstępna łańcuchowa (dwurzędowy łańcuch 1/2″), sprzęgło wielotarczowe suche sterowane hydraulicznie, czterostopniowa skrzynia biegów, przekładnia główna łańcuchowa (dwurzędowy łańcuch 1/2″). Silnik i skrzynia biegów spoczywają na stalowym łożu, które poprzez cztery gumowe poduszki zamocowane jest do ramy.

Podwozie
Rama kołyskowa podwójna z rur stalowych.
Zawieszenie przednie – widelec teleskopowy, tylne – wahacz wleczony podparty na dwóch elementach resorująco – tłumiących. Z przodu dwie tarcze hamulcowe z zaciskami jednotłoczokwymi, z tył jedna tarcza z zaciskiem dwutłoczkowymi. Felgi aluminiowe, dzielone na dwie części, skręcone śrubami. Ogumienie 160/80 – 16.

Wymiary i masa
Rozstaw osi 1750mm, długość całkowita 2520mm, odległość siodła od nawierzchni 830mm, prześwit 110mm, masa własna 430kg

Osiągi
Prędkość maksymalna (teoretyczna nie sprawdzona) 170 km/h, przyśpieszenie 0-100 km/h – 8s. Zużycie paliwa: średnio około 7,5l/100km.

SONY DSC
„Potwór” podczas Wrocław Motorcycle Show 2016. Foto: Inforiders.pl

Foto nagłówkowe z archiwum T. Szydełko. Artykuł powstał w oparciu o tekst Tomasza Szydełko.

%d bloggers like this: