Dziurawe drogi po zimie? W Rzymie mają na nie nietypowy sposób

Nowy sezon i stary jak świat problem, szczególnie dla motocyklistów. Mowa o dziurach, uszkodzonej po zimie nawierzchni. W przypadku samochodów to kłopot, który może skończyć się awarią zawieszenia. Motocykliści maja o wiele gorzej, bo konsekwencje wpadnięcia przedniego koła w dziurę mogą być bardzo poważne.

Ciekawe rozwiązanie tego problemu zastosowały władze Wiecznego Miasta. Otóż w Rzymie codziennie 50 strażników miejskich stoi przy ulicznych dziurach. To absurd?

dziura w drodze
Foto: www.freepik.com

Władze miasta odpierają, że pilnowanie przebiega sprawniej niż łatanie. Włoska stolica to miasto motorów i skuterów, dlatego skrajne przypadki muszą być dodatkowo zabezpieczone. Jedna z arterii, szczególnie doświadczona przez najzimniejszą porę roku, chroniona jest aż przez trzy patrole policji stojące na odcinku 100 metrów.

Włodarze Rzymu zdają sobie sprawę, że w dalszej perspektywie na pewno nie starczy im strażników, dlatego miasto rozpoczęło akcję, pt. „Koniec z ulicznymi dziurami”. Zarząd dróg wyasygnuje na ten cel 300 milionów euro w ciągu 3 lat.

Wszystkich pułapek na kierowców samochodów i motocyklistów zapewne i tak nie uda się wyeliminować, a wiec strażnicy miejscy nadal będą potrzebni, aby stać przy dziurach w nawierzchni i chronić mieszkańcowi Rzymu.

Kiedy podobne rozwiązanie u nas? Podejrzewamy, że strażników może być za mało. Konieczna będzie pomoc wojska.

Źródło: pap.pl

%d bloggers like this: