Postapokaliptyczny Ducati Diavel w natarciu

Jakiś czasu temu Arun Sharma, dealer Ducati z Portland, dostał w swoje ręce mocno uszkodzony egzemplarz motocykla Diavel. Arun długo zastanawiał się czy nie użyć maszyny jako dawcy część, ale ostatecznie postanowił dać jej nowe życie.

ducati-diavel_2
Ducati Diavel. Foto: autoevolution.com

Miał to być jednak inny motor, radykalny, bezkompromisowy i ostry. Aby osiągnąć swój cel Arun poprosił o pomoc fachowca od kształtowania metalu, Jeffa Johnsona z Illeagle Designs. Razem ruszyli w nieznane.

Gdy wszystkie uszkodzone części zostały zdjęte, a niektóre wręcz odcięte, Arun podjął decyzję o nowej formie maszyny. Miała uzyskać futurystyczny klimat zaś wszystkie plastikowe część powinny zastąpić aluminiowe płaszczyzny własnej produkcji.

ducati-diavel_1
Ducati Diavel. Foto: autoevolution.com

Wizja nowego Diavela była kanciasta i groźba, mimo że przecież ten pierwiastek był w motocyklu Ducati już wcześniej. Dealer Ducati postanowił zradykalizować maszynę jeszcze bardziej.

Umiejętności Jeffa umożliwiły stworzenie nowej powierzchni zbiornika paliwa. Największym wyzwaniem było ukształtowanie jego dolnej części, która miała wyglądać jak element pancerza czołgu. To się udało, podobnie jak boczne osłony przypominające otwory wentylacyjne myśliwców z okresu II Wojny Światowej.

ducati-diavel_4
Ducati Diavel. Foto: autoevolution.com

Górna część baku uzyskała specjalny, wewnętrzny rant, w którym umieszczono minimalistyczny zegar. Wiele nieprzespanych nocy kosztował Aruna i Jeffa projekt przedniej lampy, która uzyskała kształt trapezu i dwa rzędy poziomych diod LED.

Miniaturowa sekcja ogonowa wygląda jak celownik CKMu. Arun zradykalizował swój projekt także w ten sposób, iż maszyna nie została pomalowana, lecz pozostawiona w naturalnym odcieniu szczotkowanego aluminium.

ducati-diavel_5
Ducati Diavel. Foto: autoevolution.com

Źródło: autoevolution.com

%d bloggers like this: