Joe Dryden pali gumę na Victory Octane. Poziom mistrzowski

Victory Octane pojawił się na świecie niecały miesiąc temu. Wejście nowego motocykla koncernu Polaris poprzedzone było długa i kosztowną akcja promocyjną.

Wydawało się, że teraz producent będzie jedynie odcinał kupony od wypracowanego rozgłosu, który przekłada się na zielone papierki z podobizną Jerzego Waszyngtona. Nic bardzie mylnego.

burnout-stand_01
Foto: Victory Motorcycles

Nowa akcja, która przywołała motocykl Victory na czołówki portali motocyklowych, zrobiła się głośna za sprawą wyniku, który trafił z miejsca do Księgi Rekordów Guinnessa.

Oczywiście nie chodzi o rekord prędkości, bo jednoślad klasy muscle bike z gigantycznym V2, pojemnością 1200 cm3 i mocą 104 KM, nie może mierzyć się z liderami prędkości.

burnout-stand_02
Foto: Victory Motorcycles

Okazuje się natomiast, że Octane może całkiem sprawnie… palić gumę. Dotychczasowy rekord zapisany w Księdze Guinnessa wynosił 3,21 km. To rzeczywiście bardzo długi ślad i zapewne mocno wyczerpujący dla kierowcy.

Próbę pobicia tego rekordu powierzono Joemu Drydenowi, amerykańskiemu mistrzowi stuntu, znanemu z niezliczonych akcji w Street Bike Freestyle.

Record Setting Octane – Victory Motorcycles. Źródło: You Tube, Victory Motorcycles

Dryden stanął na wysokości zadania i osiągnął dystans 3,58 km. Jest się z czego cieszyć. Mamy tylko nadzieję, że opony po tym wyczynie nie trafią do Polski jako lekko używane, po spokojnym staruszku-motocykliście, w świetnej cenie, do wzięcia od zaraz.

Źródło: foxnews

%d bloggers like this: