Co widzą fani drogowych wyścigów motocyklowych? (video)

Wyścigi motocyklowe rozgrywane na drogach publicznych mają zupełnie inna atmosferę niż klasyczne wyścigi torowe. Widzowie nie mają tego komfortu, co na dużych imprezach, gdzie są wysokie trybuty a tor ukształtowano w taki sposób, aby motocyklistów widać było jak najdłużej i najlepiej.

Do tego dochodzą jeszcze telebimy, relacja spikerów, atmosfera festynu. Tego na drodze nie ma.

Crazy Irish 320 Km/h Motorbike. Źródło: You Tube, ailyEpicFailVideos

Wyścigi drogowe są przede wszystkim groźniejsze dla motocyklistów, co zresztą odzwierciedlają statystyki najsławniejszego, dzikiego wyścigu na wyspie Man, czyli Tourist Trophy, w którym od początku rozgrywek zginęło już niemal 250 motocyklistów.

Publiczność też jest w niebezpieczeństwie, bo kiedy rozpędzona do ponad trzystu kilometrów na godzinę kula metalu mija o metr lub dwa szeregi widzów, wszystko może się zdarzyć. Ograniczone jest też pole obserwacji, zazwyczaj do kilku metrów. Zresztą, kiedy motocykl jedzie tak szybko, więcej można poczuć niż zobaczyć.

Irish Road Racing – Insane. Źródło: You Tube, scdon123

Mimo to, każdy, kto był na takiej imprezie, jest dokumentnie i z kretesem oszołomiony. O wiele bardziej, niż na masowych imprezach torowych. Dlaczego? Na powyższych filmach można zobaczyć, co się wówczas dzieje. Ale nie wszystko da się pokazać na nagraniu. To po prostu trzeba poczuć na sobie. Czystą prędkość i uderzenie walca powietrza, które może zwalić z nóg.

%d bloggers like this: