Wygląda jak robot Wall-E ale to elektryczna Energetica EVA

Zbliża się wielkimi krokami premiera motocykla włoskiej grupy CRP Group, który po raz pierwszy zaprezentowany został jeszcze podczas EICMA 2014. Włosi obiecywali wówczas, że Energetica EVA, bo tak zwie się ta maszyna, trafi do klientów na początku 2016 roku.

energetica_eva_1
Energetica EVA. Foto: www.energicasuperbike.com

Dziś okazało się, że prototyp zaprezentowany przed rokiem będzie poważnie różnił się od wersji finalnej. Energetica EVA to konstrukcja, która miała być super naked bike’m o mocy aż 136 KM.

Włosi głośno chwalili się tym osiągnięciem, o którym dziś już nie wspominają, bo fabryczna wersja maszyny uzyskała „tylko” 95 KM. Zmiany dotyczą również zasięgu, lecz w tym wypadku na plus. Wcześniej miało to być około 140 km (90 mil), zaś obecnie 200 km (125 mil), chociaż specjaliści z Energetica zaznaczają, że wyłącznie w trybie Eco.

energica-eva-electric-streetfighter2
Energetica EVA. Foto: www.energicasuperbike.com

Poza Eco, użytkownicy będą mogli jeszcze wybrać tryb jazdy miejskiej, w deszczu oraz sportowy, a także zdecydować się na cztery możliwe tryby systemu regeneracyjnego hamowana – niski, średni, wysoki lub wyłączony.

Oczywiście w tej konstrukcji nie ma skrzyni biegów, ale biorąc pod uwagę znaczny ciężar, który będzie wynosił około 260 kg, możliwe będzie uruchomienie motocykla i przetoczenie go w tył lub przód z prędkością ok. 3 km/h.

energica-eva-electric-streetfighter1
Energetica EVA. Foto: www.energicasuperbike.com

Energetica pokazała dwie wersje motocykla, jedną z kołami stalowymi, a drugą z obręczami ze stopów. Za około 20 tysięcy euro, bo taka będzie cena tej elektrycznej jednostki, nabywcy dostaną w standardzie GPS, wbudowany Bluetooth, system monitorowania stanu baterii i jej naładowania.

Poza klasycznym gniazdkiem 110 V lub 220 V, możliwe będzie również szybkie ładowanie, ale ta opcja zostanie wprowadzona do konstrukcji dopiero pod koniec 2016 roku.

energica-eva-electric-streetfighter
Energetica EVA. Foto: www.energicasuperbike.com

Źródło: www.visordown.com

%d bloggers like this: