Czarny lód, czyli niebezpieczeństwo dla życia motocyklisty. Co to w ogóle jest?

Lord Voldemord zwany był Czarnym Panem, ale to nie on jest odpowiedzialny za to zjawisko. „Czarnym lodem” określany jest pewien rodzaj gołoledzi, która pokrywa cienką warstwą różne przedmioty. Dla kierowców najważniejsze jest to, iż często równomiernie pokrywa asfaltową drogę.

czarny_lód_1
Bez specjalnych opon jazda po lodzie to ogromne ryzyko. Foto: www.motorcycle.com

Osad w postaci gładkiej, równej i przezroczystej warstwy lodu, wizualnie pogłębia czerń asfaltu. Niestety fakt ten, ciekawy dla meteorologów, jest niezwykle niebezpieczny dla motocyklistów i w ogóle każdego uczestnika ruchu drogowego. Łatwo sobie wyobrazić, co może się stać po najechaniu na kołami na gładki i niewidoczny dla motocyklisty lód.

Jakie są zwiastuny gołoledzi? Warto wiedzieć, że osad powstaje, gdy deszcz lub mgła opada na podłoże o temperaturze mniejszej od zera. Do gołoledzi dochodzi najczęściej, gdy po mroźnej pogodzie przychodzi ocieplenie, a dodatkowo przynosi opady lub wilgoć w postaci mgły.

Mówiąc prościej, jeśli ktoś ma zamiar wybrać się w zimowym okresie na przejażdżkę, powinien szczególnie uważać w te dni, kiedy robi się ciepło i przyjemnie. To podstępna pogoda, bowiem może oznaczać „czarny lód”. Szczególnie, jeśli dzień wcześniej było bardzo zimno. Pamiętajcie o tym.

Źródło: www.icebike.org

%d bloggers like this: