Jak jeździł na motocyklu James Bond? Postanowiliśmy to przypomnieć…

Zaledwie cztery dni temu odbyła się kinowa premiera „Spectre”, najnowszego film o przygodach najsłynniejszego agenta Jej Królewskiej Mości. Z tej okazji przypomnijmy jednak nieco przyblakły film z 1983 roku, pt. „Nigdy nie mów nigdy”, w którym po raz pierwszy usłyszeliśmy o tajemniczej organizacji Spectre (Widmo). Jednoczesnie przywołajmy scenę motocyklowego pościgu z tego filmu. A jest na co popatrzeć.

Never Say Never Again 4
„Nigdy nie mówi nigdy”. Foto: www.theaceblackblog.com

W tym nieoficjalnym, bowiem realizowanym poza główną serią filmie (powrócił do niej w 1997 roku), w rolę Jamesa Bonda wcielił się po raz siódmy Sean Connery. Podobno to jego żona namówiła go do występu zwracając się do aktora słowami „never say never again”, które postanowiono wykorzystać jako tytuł filmu.

Dla nas najciekawsza jest jednak pewna pamiętna scena, w której Sean Connery (a właściwie jego dubler), prezentuje wyjątkowe umiejętności jazdy podczas motocyklowego pościgu za Fatimą Blusha, agentką Spectre. Dodajmy że filmowy jednoślad to Yamaha XJ650 Turbo Seca „Spybike”.

Never Say Never Again (6/10) Movie CLIP – Motorcycle Chase (1983) HD. Źródło: You Tube, Movieclips

Dziś motocyklowe „tricki” sprzed trzydziestu lat wyglądają cokolwiek słabo, tym bardziej połączone z przyspieszeniem filmu, co miało nadać tym scenom wrażenia prędkości. Niektóre wątki są wręcz komiczne, choćby „kontrolowana” wywrotka motocykla dokonana przez 007.

Bond dokonuje ten sztuki, aby przemknąć pod przejeżdżającą ciężarówką wyładowaną metalowymi rurami, i nie stracić głowy. Nie dość, że udaje mu położyć maszynę i przeszlifować spory kawał asfaltu, to na dodatek nie zdarł spodni oraz mięsa z kości i płynnym ruchem podniósł motocykl. A potem pojechał dalej.

Bondowi pomogły zapewne niezwykłe umiejętności agenta brytyjskiego Secret Intelligence Service. Swoją drogą Sean Connery nie był naówczas tak niezniszczalny jak jego legendarny bohater. To właśnie podczas treningu do jednej ze scen walki w „Nigdy nie mówi nigdy”, młody, nieznany nikomu instruktor walki wręcz, Steven Segal, złamał Connery’emu nadgarstek…

%d bloggers like this: