Niezwykle rzadki Harley odnaleziony w Australii trafił na aukcję. Ile zapłacono za to cudo?

Na zdjęciach widzimy obraz nędzy i rozpaczy, ale dla wprawnego rekonstruktora to nie problem, tym bardziej, że to niezwykle rzadki model ze stajni Harleya-Davidsona. Takiej maszynie można wiele wybaczyć.

Harley-Davidson F-head Twin Cam z rocznika 1927 trafił kilka dni temu na aukcje w Australii i ustanowił nowy rekord sprzedaży na Antypodach. Motocykl został zakupiony przez prywatnego inwestora za 600 tysięcy dolarów australijskich (420 000 USD). W polskiej walucie jest to kwota grubo przekraczająca półtora miliona złotych.

harley-davidson-rare-auction-find-4
Harley-Davidson F-head Twin Cam. Foto: www.gizmag.com

Na początku XX wieku motocykle ze znaczkiem H-D były dość rzadkie same w sobie, a jeśli dodamy, że mamy do czynienia z modelem wyścigowym, zaopatrzonym w wózek z epoki i sportowym malowaniu, robi się bardzo ciekawie. Na dodatek jest to egzemplarz, na którym widać trudy wielu wyścigów i długi czas, gdy przez 50 lat stał zapomniany w stodole. Paradoksalnie to… bardzo dobrze.

Harley-Davidson F-head Twin Cam. Foto: www.gizmag.com

Na dużą wartość motocykla wpływa to, że jest to maszyna praktycznie kompletna, a co najważniejsze, w oryginalnym stanie sprzed wielu dziesięcioleci. Zazwyczaj zabytkowe egzemplarze są po licznych, często niezbyt profesjonalnych przeróbkach, poprawkach i rekonstrukcjach, którym podlegały na przestrzeni lat, co umożliwiło im przeżycie kolejnych dekad, ale jednocześnie zatarło oryginalny wygląd i stan.

W przypadku australijskiej maszyny mamy do czynienia z nienaruszonym motocyklem. Na dodatek zbudowano ich mniej niż pięćdziesiąt sztuk. Mówiąc krótko, to jedyny w swoim rodzaju rarytas.

harley-davidson-rare-auction-find-2
Harley-Davidson F-head Twin Cam. Foto: www.gizmag.com

W połowie lat 20. XX wieku Harley-Davidson F-head Twin Cam był awangardą w zespole wyścigowym marki, która dzięki udziałom i zwycięstwom w rajdach zyskiwała na popularności. Działo się tak aż do czasu, gdy American Motorcycle Association wprowadziła nową klasę C opartą na 45-cid.

Nowe maszyny wypchnęły starszych pobratymców z torów w USA, ale nie w Australii, gdzie przestarzałe modele wciąż cieszyły się niesłabnącym powodzeniem. Wiele z nich wysłano w tym czasie w długą podróż przez Pacyfik.

harley-davidson-rare-auction-find-3
Harley-Davidson F-head Twin Cam. Foto: www.gizmag.com

Maszyny te były lubiane przez australijskich zawodników i często używane na torze Maroubra w Sydney, Motordrome w Melbourne i innych miastach kontynentu. Warto nadmienić, że sportowe H-D działały na specjalnych mieszankach wyścigowych, które w 75 % składały się na alkoholu drzewnego i w 25 % na benzolu. Motocykle wyścigowe miały wyższy stopień sprężania niż standardowe H-D, i w rezultacie osiągały również wyższe prędkości niż silniki zasilane zwykłą benzyną.

Niestety wiele z tych legendarnych bolidów wyścigowych, w wyniku dążenia do wyższej prędkości i zawziętej konkurencji, zakończyło swe życie w spektakularny sposób. Tym bardziej odnalezienie egzemplarza torowego, zachowanego w oryginale, jest wydarzeniem na dawno niewidzianą skalę. Stąd również kosmiczna cena.

Źródło: gizmag

%d bloggers like this: