„Silver Grills” na bazie BMW K100 z 1985 roku to mariaż niemieckiej solidności z włoską fantazją

Podstawowy, czterocylindrowy BMW z 1985 roku wpadł w ręce ekipy z Shaka Garage. Włosi ostro zabrali się za przebudowę i tak narodził się „Silver Grills” na bazie BMW K100.

Oryginalnie sportowo-turystyczna maszyna o pojemności 987 cm3 miała na pokładzie rzędowy, czterocylindrowy silnik chłodzony cieczą, o maksymalnej mocy 90 KM, które mogły pogalopować przy 8 tys. obrotów. Drużyna z Shakara Garage zachowała ten świetny silnik niemal nienaruszony.

Skrzynia biegów miała pięć przełożeń, zaś przeniesienie napędu następowało za pomocą wału Cardana. To również się nie zmieniło. Wyjściowa waga tego modelu wynosiła 260 kg.

BMW K100 ’85 „SILVER GILLS”, Shaka Garage. Foto: http://thebikeshed.cc

Wirtuozi z Shaka Garage zdjęli bak i większość osłon. Obudowy już na motocykl nie wróciły, oryginalny bak został natomiast ręcznie zeszlifowany a następnie pomalowany w stylu będącym hołdem dla wyścigowego dziedzictwa marki BMW.

Włoscy artyści uwypuklili piękną linię maszyny, głównie wspomniany, ciekawie wyprofilowany bak, poprzez skrócenie motocykla. Długa dwuosobowa kanapa została zamieniona na wykonane ręcznie siedzisko, również dwumiejscowe, ale optycznie skrócone. Tył maszyny nabrał ostrości dzięki uformowaniu i zamocowaniu ostrego aluminiowego trójkąta zadziornie podniesionego do góry.

BMW K100 ’85 „SILVER GILLS”, Shaka Garage. Foto: http://thebikeshed.cc

Usunięto również ciężki przedni reflektor na rzecz niewielkiego, podkreślającego masywne widelce, żółtego światła LED. Do śmietnika trafił także oryginalny, zawinięty nad kołem błotnik, oraz osłony na wysokości chłodnicy. Twórcy customa wyprofilowali je na nowo, dzięki czemu wyglądają niczym tarcze średniowiecznych rycerzy Ulricha von Jungingena.

Plastiki, za którymi krył się akumulator, zostały usunięte. W ich miejscu założono metalową siatkę naciągniętą na zespawane w trójkąt rury. Wygląda to niezwykle groźnie, ale najwięcej wydarzyło się w okolicy wydechów, bowiem oryginalne zostały przez Włochów wyrzucone, a w ich miejsce wstawiono bezkompromisowe dysze, które sprawiają, że BMW budzi skojarzenia z groźną wunderwaffe.

BMW K100 ’85 „SILVER GILLS”, Shaka Garage. Foto: http://thebikeshed.cc

Co ciekawe, Włosi zachowali oryginalne felgi motocykla, które zostały tylko przemalowane na czarno i zeszlifowane na krawędziach, co zawsze wyglądało świetnie, o czym można się przekonać oglądając choćby Irona od H-D.

Tylny układ przeniesienia napędu oparty na Cardanie oraz pojedynczy amortyzator pozostały bez zmian, co przydaje maszynie klimatu retro. Drużyna z Shaka Garage dała popis prawdziwej wirtuozerii. Koncern BMW powinien im wypłacić nagrodę.

BMW K100 ’85 „SILVER GILLS”, Shaka Garage. Foto: http://thebikeshed.cc

Źródło: thebikesheda

%d bloggers like this: